Piłka nożna z projektora, czyli polski futbol w filmie

Lech Poznań, Warta Poznań, Polonia Warszawa, a nawet Hernan Rengifo pojawiają się w zupełnie nieoczekiwanych momentach polskich filmów. Jak chociażby w ostatnim dziele Władysława Pasikowskiego. Oto krótki przegląd filmów z polskimi klubami i piłkarzami w tle. Spodziewalibyście się?

Lech Poznań czy Lech Wałęsa w ''Pokłosiu''

Wszędzie byśmy się spodziewali napotkać Lecha Poznań, ale nie w filmie Władysława Pasikowskiego. Na dodatek inspirowanego wydarzeniami w Jedwabnem. Poznański klub jest tam pretekstem. Do czego? Sami możecie przekonać się w kinie - nam zdradzać tego nie wolno.

Żeby zrozumieć cały kontekst tej sytuacji, trzeba wybrać się na film ''Pokłosie" w reżyserii Władysława Pasikowskiego, twórcy "Psów","Krolla", "Operacji Samum" czy serialu "Glina", a także współtwórcy scenariusza do "Katynia". Tym razem Władysław Pasikowski nakręcił film inspirowany wydarzeniami w Jedwabnem z 1941 roku. Nie jest jednak w żadnym razie próbą ich odtworzenia, gdyż jego akcja rozgrywa się w 2000 roku, gdzieś na terenach między Łomżą a Białymstokiem. Nic dziwnego, że na przystanku PKS w małej wsi widzimy wyraźne napisy sławiące Jagiellonię Białystok.

Gdy bohater Józef Kalina, grany przez Macieja Stuhra, wchodzi do baru o nazwie "Karina" i zamawia piwo, dosiada się do niego jeden z bywalców, grany przez Lecha Dyblika - aktora charakterystycznego, znanego choćby z roli Kozaka Tatarczuka w "Ogniem i mieczem".

- A ty, małorolny, komu kibicujesz, Startowi czy Wiśle? - pyta grany przez niego drwal.

- Od zawsze kibicuję Lechowi - odpowiada Józef Kalina grany przez Macieja Stuhra, orientując się, iż ten szuka zaczepki.

- Czyli Lechowi Poznań...

- Nie, Lechowi Wałęsie.

Dalsze konsekwencje tej rozmowy sami możecie zobaczyć w filmie.

Warta Poznań to nie sraluchy w ''Do góry nogami''

Pochodzący z Sosnowca reżyser Stanisław Jędryka (ten od ''Podróży za jeden uśmiech'' i ''Stawiam na Tolka Banana'') w 1982 roku zrealizował film ''Do góry nogami'', który opowiada o młodych chłopcach kibicujących Ruchowi Chorzów w przeddzień wybuchu II wojny światowej. Młodzi kibice Ruchu próbują się dostać na mecz z Wartą Poznań.

Jeden z kibiców relacjonuje potem to spotkanie: - To była gra! Ale chłopcy grali! Wodarz wyłożył, a Peterek walnął z woleja. Ale Warta to też nie sraluchy. 1:1 to też wynik, ni?

Mecz, o którym mowa, to wydarzenie prawdziwe. 18 czerwca 1939 roku Warta Poznań z wielkim Frycem Scherfke w składzie zremisowała 1:1 z Ruchem Chorzów wielkiego Ernesta Wilimowskiego.

Grodzisk, ale jaki w ''Skrzydlatych świniach''

Film Anny Kazejak ''Skrzydlate świnie'' opowiada o kibicach Czarnych Grodzisk... Tylko który Grodzisk? Fakt, że zdjęcia kręcono na stadionie klubu Zbigniewa Drzymały sugeruje, iż chodzi o Grodzisk Wlkp. Jednakże rejestracje samochodów użytych w filmie wskazują na Grodzisk Mazowiecki. Historia nawiązuje trochę do losów Dyskobolii-Groclin Grodzisk Wlkp. Główny bohater filmu, grany przez Pawła Małaszyńskiego, lider ultrasów Czarnych Grodzisk, przenosi się do komercyjnego SkyTech Nowe Miasto bogatego prezesa - w tej roli Cezary Pazura.

Dość niezwykły epizod gra w tym filmie poznański aktor Witold Dębicki, który przypomina mecz z Portugalią w październiku 1977 roku:

Kazimierz Deyna Kazimierz Deyna Fot. EUGENIUSZ WARMINSKI EAST NEWS

Nie rusz Kazika w ''Ucieczce do zwycięstwa''

A skoro mecz z Portugalią w październiku 1977 roku, to w takim razie Kazimierz Deyna, który w tym spotkaniu strzelił gola bezpośrednio z rzutu rożnego

Kazimierz Deyna ma w swojej karierze także rolę w filmie. W 1981 roku wystąpił w filmie ''Ucieczka do zwycięstwa'' Johna Hustona, opowiadającej o pojedynku drużyny alianckich jeńców z reprezentacją Trzeciej Rzeszy na starym, paryskim stadionie Colombes (arenie mundialu w 1938 roku). Kazimierz Deyna znajdował się w drużynie jeńców wraz z Pele, Osvaldo Ardilesem, Bobby Moore'm czy Paulem van Himstem.

W zespole jeńców zagrał także John Wark, który trzy lata później zrobił Lechowi Poznań coś takiego:

Ten Peruwiańczyk z Lecha wygląda ... w ''Złotym środku''

Peruwiańczyk z Lecha Poznań zagrał w filmie, bez swojej wiedzy i bez podania nawet nazwiska. Nie wiemy zatem, o którego dokładnie chodzi - prawdopodobnie o Hernana Rengifo. Według bohaterki filmu ''Złoty środek'', granej przez Izabelę Kunę, to właśnie on wygląda zaj... i na pewno coś strzeli.

Polecamy także końcówkę tego filmu - można się wtedy przekonać, kto zagrał owego Peruwiańczyka.

Tomasz Iwan z frytkami w ''Poranku kojota''

Słabość do umieszczania w swoich filmach piłkarskich detali i epizodów miał Olaf Lubaszenko - znany kibic Legii Warszawa. W jego filmie ''Poranek kojota'' z 2001 roku zastanawiającą rolę zagrał były piłkarz Lecha Poznań, Warty Poznań i Olimpii Poznań Tomasz Iwan. Oto ta rola:

Jakby tego było w jeszcze bardziej zastanawiającej roli zobaczymy w tym filmie byłego trenera Lecha Poznań, z którym Kolejorz sięgnął po tytuły w 1992 i 1993 roku. Zobaczcie:

''Jan Serce'' zawsze pod zegarem

Radosław Piwowarski z bohatera swego serialu ''Jan Serce'' granego przez Kazimierza Kaczora uczynił zagorzałego fana Polonii Warszawa. W 1981 roku, gdy powstał ten serial, było to oznaką alternatywnego i romantycznego podejścia do kibicowania. Polonia Warszawa grała wtedy w III lidze, więc kibicowanie jej oznaczało wyrzeczenie się bardziej oczywistego przywiązania do Legii Warszawa.

Zresztą w jednym z odcinków Jan Serce próbuje znaleźć wspólny język z synem swej - jak zakłada - przyszłej żony, granej przez Ewę Szykulską, niejakim ''Sową''. Jest to trudne, gdyż tenże ''Sowa'' kibicuje Legii Warszawa.

Jan Serce należał do tych kibiców Polonii Warszawa, którzy dbają o kondycję jej piłkarzy. Zobaczcie zresztą sami:

Tu nie ma czego zagęszczać w serialu ''Dom''

Piłka nożna ratuje także bohaterów serialu ''Dom''z 1980 roku. W trzecim odcinku tego filmu dochodzi do pierwszego po wojnie meczu Polonii Warszawa z Cracovią, jeszcze na gruzach Warszawy. Jakieś dzieciaki przebijają opony w samochodzie krakowskich piłkarzy i ci muszą zostać na noc w zburzonej stolicy, w której nie ma ani jednego hotelu. Trafiają więc do domu jednego z piłkarzy, Bawolika. To go ratuje przed ... urzędnikiem, który przychodzi na inspekcję w sprawie zagęszczania.

- Tu nie ma czego zagęszczać - stwierdza, widząc śpiących w jednym mieszkaniu 11 chłopa.

x

x

x

''Do przerwy 0:1'', a Polonia Warszawa nie istnieje

Brak Polonii Warszawa z kolei był przyczyną małego skandalu przy okazji filmu ''Do przerwy 0:1'' Stanisława Jędryki i Barbary Sass z 1969 roku. Zrealizowano go bowiem na podstawie książki Adama Bahdaja, w której Czarne Koszule to ulubiony klub chłopców-bohaterów tej historii - Perełki, Paragona i Mandżaro. W filmie Polonia została jednak zupełnie pominięta.

Źle się dzieje w państwie duńskim w ''Vabanku''

Dużo większych kłopotów nastręcza ustalenie, jakiemu klubowi kibicuje JJ Duńczyk, grany przez Witolda Pyrkosza bohater filmu ''Vabank'' Juliusza Machulskiego z 1981 roku. Duńczyk to zagorzały kibic, na stadionie znaleźć go najłatwiej. Chodzi na mecze warszawskiej drużyny w czerwonych strojach - przed wojną (akcja filmu rozgrywa się w 1934 roku) takie barwy miała Legia Warszawa, która dopiero w 1957 roku przyjęła stroje w dzisiejszej kompozycji czerwono-biało-zielono-czarnej. Może to więc o nią chodzi?

Trudno powiedzieć, bo na filmie widać tylko, jak warszawska drużyna gra z niemiecką ekipą Victoria Berlin. Jakie to rozgrywki? Także nie wiemy, gdyż europejskie puchary wtedy nie istniały.

Podczas dzielenie łupów po skoku na bank Gustawa Kramera tenże JJ Duńczk powiada, że gdyby dostał te pieniądze miesiąc wcześniej, pojechałby do Rzymu na mistrzostwa piłkarskie.

- Pojedziesz, gdy zagra w nich Polska - podpowiada mu Henryk Kwinto

- O, to musiałbym czekać ze 40 lat! - śmieje się Duńczyk.

Reżyser filmu Juliusz Machulski chciał zapewne przemycić delikatną aluzję do występu Polaków na mundialu w 1974 roku. Duńczyk nie mógł jednak wtedy wiedzieć, że jeszcze przed wybuchem wojny, w 1938 roku polska reprezentacja zadebiutuje na piłkarskich mistrzostwach świata. W czasach, gdy kręcono ''Vabank'' ten fakt nie był zbyt eksponowany.

Spółdzielnia u prezesa Czarnych w ''Piłkarskim pokerze''

Na koniec - film, który w całości poświęcony jest polskiej piłce nożnej. ''Piłkarski poker'' Andrzeja Zaorskiego z 1988 roku. Stworzone na potrzeby filmu kluby udają te prawdziwe - zamiast Legii Warszawa mamy więc Powiśle, zamiast Górnika Zabrze - Czarnych. te dwa kluby w latach 80. toczyły walkę o tytuł. Poza tym jednak występują: Kokon Łódź (Widzew), Mutra Lubin (Zagłębie), Koks Wałbrzych (Górnik), Odlew Poznań (Lech, ale raczej Olimpia), Oceania Gdynia (Bałtyk), Biała Białystok (Jagiellonia), Stalówka Stalowa Wola (Stal), a także tajemniczy Poligon Śląsk.

x

Kluby w ''Piłkarskim pokerze'' są fikcyjne, ale jeden z nich istnieje naprawdę - to Odlew Poznań z B-klasy w Wielkopolsce. Powstał w 2002 roku, pod wpływem filmu.

http://www.odlew.poznan.pl/

Więcej o: