Piłkarze Żetysu Tałdykorgan grali w Polsce i gromili Polaków

W kadrze pierwszego tegorocznego rywala Lecha Poznań, zespołu Żetysu Tałdykorgan znajdują się piłkarze, dla których ani Polska, ani mecze z polskimi drużynami nie są sprawą nową. Ba, są tu tacy, którzy Polaków już ogrywali, a nawet gromili.

Polska - Kazachstan 3:0 w Poznaniu i Danijar Mukanow

Jedyną dotąd wizytą piłkarzy z Kazachstanu w Poznaniu był mecz towarzyski reprezentacji obu ekip w czerwcu 2003 roku. Polacy pod wodzą Pawła Janasa wygrali wtedy 3:0 po golach Artura Wichniarka, Tomasza Dawidowskiego i Jacka Krzynówka.

W zespole Kazachstanu wystąpił wówczas Danijar Mukanow - obecny piłkarz Żetysu Tałdykorgan. 33-letni obrońca reprezentował wówczas barwy Tobołu Kostanaj i wszedł na murawę przy Bułgarskiej w 70. minucie przy stanie 0:2 w miejsce Konstantina Kotowa. Jako jedyny zna zatem ten stadion, ale z całą pewnością go nie pozna. Bułgarska wyglądała wówczas zupełnie inaczej.

Polonia - Toboł Polonia - Toboł Fot. KUBA ATYS / AGENCJA GAZETA

Polonia Warszawa - Toboł Kostanaj, czyli znów Danijar Mukanow

Tenże Danijar Mukanow grał także w pucharach przeciwko polskiemu klubowi. Była nim Polonia Warszawa, która zmierzyła się z jego Tobołem Kostanaj tego samego lata, 2003 roku. Doszło wtedy do pogromu ... polskiej drużyny!

Na własnym stadionie Czarne Koszule (grające w dość swobodnym składzie) uległy Kazachom aż 0:3. Obecny gracz Żetysu Tałdykorgan wystąpił w tym spotkaniu, podobnie jak i w rewanżu w Kazachstanie, wygranym przez Toboł 2:1, choć Polonia prowadziła 1:0 i grała z przewagą jednego zawodnika po czerwonej kartce. To właśnie Danijar Mukanow strzelił wyrównującą bramkę

Dyskobolia Grodzisk - Toboł Kostanaj, czyli raz jeszcze Danijar Mukanow

Danijar Mukanow to najbardziej zaprawiony w bojach z Polakami gracz Żetysu Tałdykorgan. Piłkarz ten zagrał bowiem także w Pucharze UEFA w 2007 roku przeciwko Dyskobolii Grodzisk Wlkp. W pierwszym meczu w Kazachstanie grodziszczanie wygrali 1:0, a w rewanżu w Wielkopolsce zespół Dyskobolii zwyciężył 2:0. W obydwu tych spotkaniach obecny obrońca Żetysu grał w pełnym wymiarze czasowym.

Przeciwko Dyskobolii zagrał też inny piłkarz, którego możemy zobaczyć w czwartek przeciwko Lechowi w barwach Żetysu - to Siergiej Skorych.

Ruch Chorzów - Szachtior Karaganda, czyli Siergiej Skorych

W czasie, gdy Lech Poznań zmagał się z Interem Baku, chorzowski Ruch wyruszył na wyprawę do dalekiej Karagandy. Pokonał wtedy miejscowy Szachtior 2:1, a w rewanżu wygrał 1:0 i wyeliminował - dość szczęśliwe - Kazachów.

W pierwszym meczu zagrał wtedy pomocnik Siergiej Skorych - dziś piłkarz Żetysu Tałdykorgan. Wszedł na boisko w 61. minucie, za Aleksieja Suczkowa. W rewanżowym spotkaniu w Polsce Skorych już zagrał przez całe spotkanie. Także on ma więc doświadczenie z gry z Polakami.

Jagiellonia Białystok - Irtysz Pawłodar Jagiellonia Białystok - Irtysz Pawłodar Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Jagiellonia Białystok - Irtysz Pawłodar, czyli z Kazachami można odpaść

Historię gier polskich klubów z rywalami z Kazachstanu zamyka zeszłoroczne starcie Jagiellonii Białystok z Irtyszem Pawłodar. Kazachski przeciwnik był uważany za rywala do ogrania, tak jak dziś Żetysu Tałdykorgan. Na własnym stadionie Jagiellonia wygrała mecz skromnie 1:0. Jak się okazało, to za mało, by mieć pewność jego obrony na wyjeździe w Kazachstanie. Tam białostoccy piłkarze przegrali 0:2 i odpadli.

Teraz czas na Lecha Poznań, czyli najważniejsza jest zaliczka

Warto, by Lech Poznań o tym nie zapominał. Z czterech rywalizacji pucharowych między klubami Polski i Kazachstanu aż dwukrotnie górą byli rywale. Na dodatek zawsze wtedy, gdy polski zespół grał pierwszy mecz na swoim boisku i nie potrafił zapewnić sobie odpowiedniej zaliczki przed wyjazdem.