Sport.pl

Lechici, którzy mogą się pożegnać z poznańską publicznością

Kibice Kolejorza mają zakaz wyjazdowy na ostatnie spotkanie z Widzewem w Łodzi, więc podczas spotkania w Poznaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała będą mieli ostatnią okazję, by pożegnać się z niektórymi zawodnikami. Pięciu lechitom kończą się kontrakty, a do tego odejście największej gwiazdy Artjoma Rudniewa wydaje się być przesądzone. - Gramy mecz o punkty, a nie mecz pokazowy. Ci piłkarze będą na stadionie, na pewno zostaną przez klub odpowiednio pożegnani, a jak jeszcze na to zasłużą, to będą mogli wyjść na boisko i zaprezentować swoje umiejętności - mówi trener Mariusz Rumak zapytany o to, czy zawodnicy, którzy mają odejść, pożegnają się z poznańskimi kibicami występem na boisku.

Grzegorz Wojtkowiak

Kapitan Lecha Poznań podpisał już umowę z TSV 1860 Monachium z 2. Bundesligi. - W moim życiu coś się zmienia. Ale zmienia się dopiero od przyszłego sezonu. Teraz jestem w pełni skoncentrowany na tym, by w ostatnich tygodniach mojej gry w Lechu dać temu klubowi jak najwięcej - mówi piłkarz.

Grzegorz Wojtkowiak pierwszy raz w barwach Lecha zagrał 1 lipca 2006 w mołdawskim Tiraspolu, w Pucharze Intertoto. Wcześniej był zawodnikiem Amiki Wronki, do Poznania przeszedł po przejęciu klubu z Bułgarskiej przez ten holding. Dla Kolejorza zdobył cztery gole: trzy w ekstraklasie (przeciw Odrze Wodzisław w sezonie 2007/2008, Arce Gdynia - 2009/2010 i Koronie Kielce w kończących się rozgrywkach - zobacz piękne trafienie w Ekstraklasa.tv).

Jednym z jego najlepszych występów był pojedynek z Polonią Bytom w tej edycji Pucharu Polski, gdy zdobył gola i wywalczył rzut karny.

Trener Franciszek Smuda powołał go do szerokiej kadry na Euro 2012.

Prawdopodobieństwa odejścia z Lecha: 100 procent

Od Ernesta Wilimowskiego do Grzegorza Wojtkowiaka - polskie ślady w TSV Monachium

Semir Stilić

W Lechu od 2008 roku. Więcej występów wśród obcokrajowców w Kolejorzu ma tylko Dimitrije Injac. Bośniak błyskawicznie oczarował wszystkich swoją grą, w swoim pierwszym sezonie w Polsce był absolutną gwiazdą ekstraklasy. Z czasem rywale przestali się nabierać na niektóre jego sztuczki techniczne i podania bez patrzenia, ale i tak często to jego przebłyski ratowały Lechowi punkty.

Od pewnego czasu Semir Stilić mówi o swoim odejściu z Poznania. - Pewnie źle znosiłbym, że nie jestem wystawiany do gry, gdyby nie fakt, że mam swoje plany. Odchodzę z Lecha Poznań do mocniejszej ligi. To zatem, że nie gram w Kolejorzu teraz, uważam za sytuację normalną - stwierdził niedawno Bośniak. Mariusz Rumak wypowiada się z szacunkiem o umiejętnościach rozgrywającego. Pytany o grę Stilicia w dwóch ostatnich kolejkach tego sezonu odpowiada jednak, że boiska w Poznaniu i w Łodzi nie są do końca odpowiednie dla zawodników, których największym atutem jest technika. - Zagra, jeśli tylko będę przekonany, że może pomóc zespołowi - twierdzi szkoleniowiec.

Prawdopodobieństwa odejścia z Lecha: 99 procent

Artjom Rudniew strzela jedyną bramkę w meczu Legia Warszawa - Lech Poznań (0:1) w kwietniu 2012 roku Artjom Rudniew strzela jedyną bramkę w meczu Legia Warszawa - Lech Poznań (0:1) w kwietniu 2012 roku Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Artjom Rudniew

Najlepszy strzelec ekstraklasy według niemieckich mediów jest już dogadany w sprawie przejścia do Hamburga. Bild donosi, że HSV ma zapłacić Lechowi już nie 3, a 3,5 mln euro. Po fatalnej grze Kolejorza w trakcie sezonu odejście łotewskiego snajpera wydawało się przesądzone, ale fenomenalny finisz w wykonaniu drużyny Mariusza Rumaka może coś w tej sprawie zmienić.

Gdy poprzedni raz odchodził z Lecha król strzelców - Robert Lewandowski - poznaniacy nie załatwili w porę (przed eliminacjami Ligi Mistrzów) odpowiedniego zastępstwa. Czy teraz wyciągną z tego wnioski?

Prawdopodobieństwo odejścia z Lecha: 90 procent

Bartosz Ślusarski w meczu Lech - Braga Bartosz Ślusarski w meczu Lech - Braga Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Bartosz Ślusarski

Może czasem nie starcza mu umiejętności, ale nigdy nie brakuje mu ambicji i woli walki, za co poznańscy kibice bardzo go szanują. Po wojażach w Portugalii i Anglii oraz pobycie w Cracovii, półtora roku temu nieoczekiwanie wrócił do Poznania. W Lechu debiutował w... 2000 roku! Przeżył z nim spadek z ekstraklasy i grę na jej zapleczu.

W zeszłym sezonie ratował Lecha przede wszystkim w Pucharze Polski - wygrał mu rewanż z Polonią Warszawa, strzelił gola w półfinale z Podbeskidziem Bielsko-Biała. W tym sezonie nadal nie może trafić do bramki rywali. Władze klubu nie kwapią się do rozmów w sprawie przedłużenia kontraktu z napastnikiem, ale niewykluczone, że zrobią to na fali euforii po wywalczeniu awansu do europejskich pucharów czy wręcz mistrzostwa Polski.

Prawdopodobieństwa odejścia z Lecha: 60 procent

Marcin Kikut

- Na dzisiaj nie mam podpisanego nowego kontraktu, to wszystko troszeczkę utknęło w martwym punkcie. Na razie czekamy na te dwa mecze, potem będziemy mądrzejsi. Do 30 czerwca jeszcze jest trochę czasu. Nie uzależniam pozostania w klubie od naszych wyników, a bardziej od spraw do ustalenia pomiędzy mną a działaczami. Trochę się nie mogliśmy porozumieć i temat został odstawiony na bok, ale podchodzę do tego ze spokojem. Skupiamy się na grze, a potem będzie czas na rozmowy - opowiada Marcin Kikut.

Lech na nadmiar bocznych obrońców nie narzeka, więc szanse na pozostanie Marcina Kikuta w Poznaniu są spore. Zwłaszcza, jeśli w dwóch ostatnich meczach zaprezentuje taką akcję jak w niedawnym spotkaniu z Górnikiem Zabrze - zobacz wideo w Ekstraklasa.tv.

Prawdopodobieństwa odejścia z Lecha: 40 procent

Dimitrije Injac

Dla Dimitrije Injac niedawny mecz z Legią Warszawa był dwusetnym w barwach Kolejorza. Czy spotkanie z Podbeskidziem Bielsko-Biała będzie dla niego ostatnim przed poznańską publicznością? Serb nadal nie przedłużył wygasającego z końcem czerwca kontraktu z klubem. - Z mojej strony jest wola, by zostać w Lechu, ale zobaczymy - mówi.

Dimitrije Injac o nowej umowie z klubem za bardzo nie chce rozmawiać. - Zobaczymy, jeszcze, jeszcze trwają rozmowy. Na razie mam nadzieję, że wygramy dwa ostatnie mecze i zdobędziemy mistrzostwo Polski lub awans do europejskich pucharów - opowiada. Nieoficjalnie wiadomo, że trener Mariusz Rumak chce, by Serb został w jego zespole.

Prawdopodobieństwo odejścia z Lecha: 20 procent

Z ziemi obcej do Lecha Poznań. Dimitrije Injac, Hernan Rengifo, Sekou Drame i inni
Sekou Drame

Więcej o:
Komentarze (3)
Lechici, którzy mogą się pożegnać z poznańską publicznością
Zaloguj się
  • ruski_granat

    Oceniono 20 razy 18

    Pierd*lę- nie klikam!

  • zabavnik

    Oceniono 19 razy 17

    długo się jeszcze bawić w to żałosne naciąganie na klikanie

  • hqpoznan

    Oceniono 16 razy 14

    @zarabiamy_kase1

    Idź do normalnej roboty a nie żebraj o klikanie w reklamy... To już cyganki udające że mają dziecko mają mniejszy tupet...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX