Od Erge do s.Olivera - kto reklamował się na koszulkach Lecha Poznań [ZDJĘCIA]

Logo niemieckiej firmy odzieżowej s.Oliver z końcem sezonu 2011/2012 zniknęło z koszulek piłkarzy Lecha Poznań. W trwającym sezonie najpierw piłkarze biegali z logo amica smart, a potem akcji ''Wygraj życie'', w końcu klub podpisał umowę sponsorską z bukmacherem STS. Kto wcześniej sponsorował Lecha i prezentował się na najcenniejszym z marketingowego punktu widzenia miejscu na koszulkach?

s.Oliver

Według nieoficjalnych informacji, niemiecka firma zapłaciła ok. 4 mln zł za sezon, do tego dokładała premię za sukcesy sportowe. A te były spore - z logo s.Oliver Lech wywalczył mistrzostwo Polski, grał z nim też w Lidze Europejskiej z Manchesterem City i Juventusem Turyn.

Zanim Lech Poznań podpisał umowę z s.Oliver, w marcu 2010 roku, w meczu z Cracovią, wystąpił z hasłem akcji PRZEZ ŻYCIE Z WIARĄ W LECHA (kibice rozdawali przedszkolakom kamizelki odblaskowe). Na zdjęciu: Manuel Arboleda. Zanim Lech Poznań podpisał umowę z s.Oliver, w marcu 2010 roku, w meczu z Cracovią, wystąpił z hasłem akcji PRZEZ ŻYCIE Z WIARĄ W LECHA (kibice rozdawali przedszkolakom kamizelki odblaskowe). Na zdjęciu: Manuel Arboleda. Fot. Tomasz Kaminski / AG

Przez życie z wiarą w Lecha

Z takim napisem w najważniejszym miejscu na koszulce lechici grali w trzech meczach na początku 2010 r. To hasło akcji prowadzonej przez stowarzyszenie kibiców Wiara Lecha, a polegającej na ubieraniu przedszkolaków w kamizelki odblaskowe, potrzebne wieczorem na drodze.

BetClic

Bukmacherska firma BetClic pojawiła się na koszulkach Lecha latem 2009 r. Podpisanie umowy odbyło się z wielką pompą - w hotelu Andersia, w obecności ambasadora marki BetClic, legendarnego włoskiego trenera Arrigo Sacchiego. Jej mariaż z Lechem zakończył się po niespełna roku. Rząd Donalda Tuska znowelizował ustawę hazardową, zabronił firmom bukmacherskim reklamowania się i umowa BetClica z Lechem została rozwiązana.

Warka

Browar należący do Grupy Żywiec związał się z Lechem już latem 2006 r., tuż po tym jak klub został wykupiony przez Jacka Rutkowskiego. Na koszulkach pojawił się jednak pół roku później.

Remes

Należąca do Bartosza Remplewicza firma z Opalenicy pomagała Lechowi w najcięższych czasach, na początku XXI wieku. Jej logo było obecne na plecach piłkarzy. Na przód koszulek przeniosło się, gdy latem 2006 r. klub kupił Jacek Rutkowski. Remes dostał miejsce na koszulkach na pół roku niejako w podziękowaniu za ratowanie Kolejorza w jego najchudszych latach.

Mróz

Mięsny potentat z Borku Wlkp. znany był przez lata ze wspierania zawodowej grupy kolarskiej. Ale nie tylko - przez dwa chude lata wspierał też Lecha, a potem m.in. Wartę Poznań.

Maxer

Zimą 2003 r. na koszulkach Lecha pojawiła się nazwa koncernu budowlanego Maxer. Wsparcie finansowe ze tej firmy nie było niczym nowym - to samo przedsiębiorstwo pod nazwą Energopol-7 już wcześniej należało do grona sponsorów Kolejorza i brało udział w przebudowie stadionu przy ul. Bułgarskiej.

Energopol-7

Latem 2001 r. sponsorem ''koszulkowym'' Lecha został Energopol-7. Za sezon obecności logo firmy na trykotach piłkarzy Kolejorza płacił okrągły milion złotych

Wielkopolska

Gdy Lech grał w II lidze, jego piłkarze nosili na sobie logo regionu, z którego pochodzi Lech. Wówczas nie było bowiem firmy, która chciałaby się reklamować na koszulkach zespołu prezentującego beznadziejny, drugoligowy poziom.

Kreisel

Latem 1999 r. Lechowi udało się pozyskać sponsora strategicznego - została nim niemiecka firma Kreisel. Paradoksalnie, oznaczało to większe problemy. Gdy liczni wierzyciele Lecha dowiedzieli się że do klubu wpłynęły większe pieniądze, sami zgłosili się po zwrot swoich długów. Lech ratował się sprzedażą gwiazd - m.in. Macieja Żurawskiego - ale i tak zmierzał ku przepaści. W końcu z logo firmy Kreisel Lech spadł w 2000 r. z ekstraklasy.

Canal+

Telewizja do dziś pokazująca mecze ekstraklasy w drugiej połowie lat 90. była też sponsorem kilku polskich klubów. Z jej logo na koszulkach grał Lech w sezonie 1999/2000

Inter Groclin Auto

Latem 1998 r. w Poznaniu pojawili się dwaj panowie: Jakub Andrzej Grajewski i Zbigniew Drzymała. Razem mieli stworzyć drużynę na miarę mistrzostwa Polski. W zamian za wsparcie Lecha, Drzymała zażyczył sobie rozegrania przez poznański klub pięciu meczów w Grodzisku Wlkp. Sielanka trwała pół roku, potem Grajewski przestał być prezesem Lecha, a Drzymała - jego sponsorem. Wcześniej, w jednym - za to niezwykłym spotkaniu z Legią Warszawa (3:0 i hattrick Piotra Reissa) sponsorem na koszulkach była firma Eko-neutral.

Erge

Logo paliwowej firmy należącej do Ryszarda Górki jako pierwsze w historii pojawiło się na koszulkach Lecha Poznań. Stało się to na początku sezonu 1991/92. Lech był wówczas u szczytu - w 1992 r. wywalczył mistrzostwo Polski