Sport.pl

Ich wcześniej trenował Mariusz Rumak: Salamon, Kamiński...

Mariusz Rumak mówi o sobie jako o ''trenerskim wychowanku Lecha Poznań''. W Kolejorzu pracuje, z zaledwie roczną przerwą, od grudnia 2000 roku. Zobacz, jak przebiegała kariera Mariusza Rumaka - sezon po sezonie.

Piłkarz Olimpu Złocieniec - aż do kontuzji

Mariusz Rumak grał w piłkę w Olimpie Złocieniec (województwo zachodniopomorskie, powiat drawski). Po czterech sezonach gry w seniorach dla piątoligowej drużyny, w wieku 23 lat, przestał być piłkarzem z powodu kontuzji więzadeł krzyżowych.

(źródło: jagiellonia.neostrada.pl)

Grudzień 2000 - trafia do Lecha prezesa Radosława Majchrzaka

- Pamiętam, że Mariusz Rumak trafił do Lecha Poznań krótko po tym, jak zostałem prezesem klubu. Stworzyliśmy wtedy w Lechu projekt, który miał poprawić szkolenie młodzieży w klubie i Mariusz Rumak był jednym z pierwszych trenerów, którzy trafili do Kolejorza w ramach tego projektu. Był w grupie młodych ludzi, którzy kończyli AWF i zainteresowali się ofertą Lecha - mówi były prezes Lecha Radosław Majchrzak.

Czytaj więcej wspomnień Radosława Majchrzaka o nowym trenerze

Trzy lata bez porażki!

Drużyna rocznika 1991, którą trenował Mariusz Rumak, powstała w 2001 roku. W sezonie 2003/2004 rywalizowała z chłopcami o rok starszymi, ale nie przeszkadzało jej to gromić rywali (choćby 14:1 we Wronczynie). Jesienią Lech wygrał wszystkie mecze oprócz jednego, derbowego spotkania z Olimpią Poznań (klub ten nie ma już drużyny piłkarskiej w jakiejkolwiek kategorii wiekowej).

Gdy pod koniec sezonu zespół Mariusza Rumaka przegrał z Lipnem Stęszew 1:2, była to dla niego pierwsza porażka od trzech lat!

W zespole było kilku graczy z reprezentacji Wielkopolski: Piotr Loba, Krzysztof Wolkiewicz, Mateusz Zawieja, Artur Łukasik i Emanuel Filipow.

(na podstawie: Kronika Lecha Poznań - sezon 2003/2004)

Od klęski 0:8 do triumfu 2:0

W sezonie 2004/2005 zespół rocznika 1991 stał się trampkarzami młodszymi. Młodzież Mariusza Rumaka miała zmieniony rozkład mikrocyklu treningowego. Od tej pory było to aż 8 jednostek treningowych w tygodniu!

Największym sukcesem podopiecznych Rumaka było pokonanie rok starszych trampkarzy Lecha. Po jesiennej klęsce 0:8, na wiosnę udało udało im się zrewanżować zwycięstwem 2:0. Najskuteczniejszym graczem drużyny był Patryk Zajkowski, a w zespole byli też m.in. Jarosław Ratajczak (na zdjęciu), Adam Gajda, Igor Jurga, Bartłomiej Olejniczak i...

Bartosz Salamon jeszcze jako junior poznańskiego Lecha Bartosz Salamon jeszcze jako junior poznańskiego Lecha fot. Maciej Opala

Bartosz Salamon - perła wybrała Włochy

- O niektórych chłopakach może być głośno w niedalekiej przyszłości. Jednak nadal muszą trenować z takim zaangażowaniem jak dotychczas. Nie będę wyróżniał nikogo indywidualnie, gdyż może to wpłynąć negatywnie na ich dalszy rozwój - cytuje trenera Mariusza Rumaka Kronika Lecha Poznań - sezon 2004/2005.

Gdy w październiku ubiegłego roku pojawiły się informacje, że Bartoszem Salamonem interesują się FC Barcelona i AC Milan, Mariusz Rumak mówił:

- W ogóle nie jestem zdziwiony informacjami o dobrych występach Bartka Salamona i tym, że wkrótce może trafić do bardzo silnego klubu. Już gdy był w Murowanej Goślinie, wiele mówiło się o jego talencie. W Lechu nie mógł przez pół roku trenować, bo tak szybko rósł, że brakowało mu równowagi mięśniowej. Potem szybko robił postępy.

Pamiętam go jako chłopaka, który już wtedy wiedział, że chce być piłkarzem. Był bardzo pracowity, więc zrobił na mnie dobre wrażenie. Także poza boiskiem: był świetnym uczniem, miał bardzo dobre zachowanie w szkole - dodawał.

Bartosza Salamona w meczu reprezentacji Polski do lat 16 w Portugalii wypatrzyli skauci Juventusu i Brescii. Oba kluby zaproponowały mu kontrakt. - Rozmawiałem z nim dobre dwie godziny i namawiałem na to, by wybrał Juventus. Mówiłem: ''jeśli tam ci się nie uda, to zawsze możesz iść do Brescii''. Zdecydował inaczej i dobrze zrobił - przyznał Mariusz Rumak.

Najlepszego gracza zabierał mu Czesław Michniewicz

W czerwcu 2005 roku drużynę rocznika 1991 przejął Karol Brodowski (minionej jesieni trener Młodej Ekstraklasy). Mariusz Rumak dostał do opieki juniorów, czyli najstarszą grupę młodzieżową w klubie.

Skończyło się na zaledwie czwartym miejscu w Wielkopolsce. Bilans: 30 meczów i 61 punktów (19 zwycięstw, 4 remisy, 7 porażek), bramki 88:43. Zespół tworzony przez piłkarzy Akademii Piłkarskiej Lecha Poznań rocznika 1987 był słabszy od Amiki Wronki, Groclinu Grodzisk Wlkp. i MSP Szamotuły.

- Czytelnik dowiaduje się o wyniku, wnioskuje, że Lech jest słaby, tymczasem my w niektórych meczach ogrywaliśmy 16-latków, a nawet graczy z rocznika 1991, jak Patryka Zajkowskiego czy Piotra Lobę. Szkoda, że postępy indywidualne nie przekładały się na wyniki zespołu - tłumaczył Mariusz Rumak w klubowej kronice.

Trener nie mógł korzystać ze wszystkich najlepszych zawodników w wieku juniorskim, bo część piłkarzy regularnie występowała w trzecioligowych rezerwach. Mało tego, wiosną 2006 roku Artur Marciniak (na zdjęciu) grał regularnie w ekstraklasie u trenera Czesława Michniewicza.

W drużynie byli m.in.: obrońcy Szymon Gul i Adrian Krakowski, pomocnicy Łukasz Szafran, Łukasz Lebioda, Filip Marciniak oraz napastnicy Konrad Adamski, Michał Czarnecki, Marcin Mazurek, Damian Sędziak.

Od pogromów do porażek

Po roku z juniorami, Mariusz Rumak wrócił do młodszych roczników: 1991 i 1990.

Jesienią trener prowadził drużynę, w której byli m.in. Jarosław Ratajczak, Jakub Budzyń (w 2010 r. grał w pierwszej lidze w Warcie Poznań), Adam Gajda, Bartosz Salamon i Igor Jurga. Rundę skończył na piątym miejscu, a wiosnę przejął drużynę, w której gwiazdą był Łukasz Szafran (na zdjęciu).

W Wielkopolskiej Lidze Juniorów Młodszych drużyna zdobyła aż 141 goli w 30 meczach, z Górnikiem Kłodawa wygrała 18:1. W kluczowych spotkaniach nie umiała jednak pokonać Amiki, Groclinu i Warty.

Nie ma wyniku, ale są postępy. I Marcin Kamiński

W sezonie 2007/2008 rocznik 1991 stał się drużyną juniorów młodszych.

- Co budzi moją największą satysfakcję to osiągnięcie z nadwyżką celu szkoleniowego, czyli doprowadzenie umiejętności najlepszych z naszych piłkarzy do możliwości uczestnictwa w rozgrywkach o poziom wyższych, czyli juniorów starszych. Wychowaliśmy kilku reprezentantów. Cel sportowym nie został do końca osiągnięty: założyliśmy sobie, by wygrać ligę, co nam się nie udało. Drugie miejsce [za Amiką Wronki] jest naszą porażką. Po rundzie jesiennej prowadziliśmy w tabeli, niestety wiosnę mieliśmy nieco słabszą. Jest grupa zawodników prezentujących poziom najwyższy i oni mogą w przyszłości stanowić o sile grupy wychowanków Lecha Poznań - mówił Mariusz Rumak w Kronice Lecha Poznań - sezon 2007/2008.

Takim piłkarzem okazał się Marcin Kamiński (na zdjęciu), reprezentant Polski z szansami na grę na Euro 2012, sprowadzony do Poznania z Konina. Początkowo występował jako gracz ofensywny - pomocnik i napastnik. Rolę obrońcy wyznaczył mu właśnie Mariusz Rumak.

Legia pokonana. Mistrz, mistrz, Kolejorz!

W sezonie 2008/2009 juniorzy młodsi (U-17) Mariusza Rumaka nie mieli już sobie równych nie tylko Wielkopolsce, ale i w całym kraju!

- Ten turniej, a także mecze barażowe na pewno bardzo dużo dały moim zawodnikom. W regionie przegraliśmy tylko jeden mecz w sezonie. Po zwycięstwa [w finałach] była oczywiście wielka radość na boisku i śpiewy. To wszystko po prostu wybuchło. Potem, gdy zeszły już emocje z zawodników, było widać ogromne zmęczenie i na jakieś dalsze świętowanie po prostu nikt nie miał siły. Chłopaki pytali za to, co dalej, to pokazuje ich profesjonalizm - opowiadał w klubowej Kronice trener Mariusz Rumak.

W ćwierćfinale lechici wyeliminowali Stal Mielec 1:1 (gol Wojciecha Golli, od tego roku gracza Pogoni Szczecin) i 2:1 (dwie bramki Michała Jakóbowskiego, tej zimy wypożyczonego do Warty Poznań). W półfinale szans nie miała Miedź Legnica (3:1 - Szymon Drewniak, Mateusz Olszak, kapitan Radosław Barabasz oraz 3:0 - Drewniak, Błażej Cyfert, Michał Fertikowski).

Finały mistrzostw Polski odbyły się w Dębicach i Ropczycach. Po porażce 0:1 z Cracovią, Lech wygrał po golu Radosława Barabasza kluczowy i prestiżowy pojedynek z Legią Warszawa. Po dwóch kolejkach wszystkie cztery drużyny miały trzy punkty i bilans bramkowy 1:1.

Ostatniego dnia turnieju Legia pokonała 3:2 Cracovię, a Kolejorz zwyciężył 2:0 MOSP Białystok 2:0 (gole: Radosław Barabasz i Szymon Rachuta).

Najlepszym piłkarzem turnieju został wybrany Marcin Kamiński. Na zdjęciu - bohater meczu ze Stalą Mielec, Michał Jakóbowski.

Bartosz Bereszyński Bartosz Bereszyński Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Wyeliminował Jagiellonię, by potem do niej trafić

Mariusz Rumak uwieńczył sezon 2009/2010 wicemistrzostwem Polski juniorów starszych. 19-latkowie z Lecha o wejście do finałów stoczyli wyrównany bój z Jagiellonią (1:0 w Poznaniu i 2:3 w Białymstoku), do której trener trafił po sezonie.

W finałach Kolejorz przegrał po rzutach karnych z Zagłębiem Lubin (1:1, karne 5-6), a pokonał Koronę Kielce (1:0) i Stal Rzeszów (3:1).

Rzutu karnego w spotkaniu z Zagłębiem nie strzelił Bartosz Bereszyński (na zdjęciu), który miał już wtedy za sobą debiut w ekstraklasie.

Mariusz Rumak Mariusz Rumak Fot. Agnieszka Sadowska / Agenc

W Białymstoku chciał go Michał Probierz

- Zatrudnienie mnie w Białymstoku to była inicjatywa trenera Michała Probierza. Nigdy ze sobą nie współpracowaliśmy, ale znamy się. Ja wiem, jak on pracuje, a on wie, czego można po mnie oczekiwać - mówił Mariusz Rumak, gdy wyprowadzał się z Poznania. - Ponadto po rozmowie z właścicielami Jagiellonii wiem, jaka jest wizja klubu, drużyny, i postanowiłem przyjąć propozycję. Moim zdaniem są w Białymstoku bardzo zdolni zawodnicy, jest w nich duży potencjał, ale ostatnio nie przekładało się to na pierwszy zespół. Teraz trzeba to, co było, dokładnie przeanalizować i być może moje świeże spojrzenie z zewnątrz przyniesie oczekiwany skutek.

Po sezonie, w rozmowie z Pawłem Orpikiem z Gazety Wyborczej Białystok, trener opowiadał:

- Zajęliśmy ósme miejsce w Młodej Ekstraklasie. Poprzednio było przedostatnie, a odmłodziliśmy zespół. Mamy najmłodszy debiut w ekstraklasie, czyli Adama Radeckiego [17-latek pojawił się na boisku w doliczonym czasie gry meczu z Wisłą w Krakowie]. W końcówce sezonu mieliśmy na boisku Michała Stecia [19-latek na koniec sezonu dał dwie zmiany w końcówkach spotkań z Koroną i Cracovią], który nie myślał tylko o tym, by nic nie zepsuć, ale by coś dać tej drużynie. I jedna z bramek Tomka Frankowskiego to była dobitka uderzenia Michała. Szkoda, że sezon się skończył, bo Jasiu Pawłowski też mógłby fajnie pokazać się w ekstraklasie - twierdził Mariusz Rumak.

I miał rację, bo już 15 października 2011 roku Jan Pawłowski w spotkaniu z Wisłą Kraków zdobył swojego debiutanckiego gola w ekstraklasie.

Wtedy Mariusz Rumak był już jednak drugim trenerem Kolejorza. Na fotel pierwszego szkoleniowca przesiadł się w poniedziałek, a 27 lutego zadebiutuje w tej roli w spotkaniu z Górnikiem Zabrze.

- Ale pan, jak widzę, ''szyszunia'' - czytaj sylwetkę trenera

Więcej o: