Londyn 2012. Julia Michalska zaliczała kolejne mosty, a do łódki przesiadła się z siodła

Dla Julii Michalskiej, która razem z Magdaleną Fularczyk zdobyła brązowy medal igrzysk w Londynie w wioślarskiej dwójce podwójnej, pierwszą sportową miłością wcale nie były wyścigi na wodzie. Mała Julka uwielbiała jeździć konno.
- Ojciec był zootechnikiem i pracował w stadninie koni w Kozienicach, więc gdy tylko odrosłam od ziemi, zostałam posadzona na końskim grzbiecie. Jeździłam i skakałam dla własnej przyjemności, dla radości obcowania z tymi pięknymi zwierzętami, dla których mam ogromnie dużo sympatii - wspomina 25-letnia Julia Michalska. Przyszła brązowa medalistka olimpijska sporo kilometrów przejechała na koniu w Belgii, gdzie regularnie jeździła na wakacje. - Nawet na zakupy czy zwiedzanie Brukseli nie miałam ochoty. Do stolicy Belgii pojechałam tylko raz, najprzyjemniejsze były skoki, kłusy i galopy. Teraz najwyżej raz w roku udaje mi się trochę pojeździć, brakuje mi tego - przyznaje wioślarka.

Po przeprowadzce do Poznania jej szkołę podstawową odwiedził młody trener Marcin Witkowski. Namawiał dzieciaki do przyjścia na zajęcia sekcji wioślarskiej Trytona Poznań. Julka tak szybko przekonać się nie dała, pierwsze zajęcia opuściła, ale w końcu spróbowała sił w łódce. Początków w Trytonie nie pamięta za dobrze, może dlatego, że nie były zbyt intensywne.

- Nie zamęczano nas dźwiganiem ciężarów, dużo biegaliśmy, graliśmy w siatkówkę i koszykówkę. Nikt nie mówił nam o zdobywaniu medali, nie stawiał zadań wynikowych. Na początku musiałam co pewien czas dopływać do kolejnego mostu na Warcie - opowiada Julia Michalska i podkreśla rolę trenera Marcina Witkowskiego.

- To było i jest prawdziwe partnerstwo. Kilka razy chciałam porzucić sport. Dziś sądzę, że było to bardziej młodzieńcze marudzenie niż rzeczywista chęć rozstania się z klubem, ale zawsze w takim kryzysowym momencie zjawiał się pan Marcin i wszystko wracało do normy - mówi o relacjach ze szkoleniowcem. - Mam nadzieję, że do końca kariery będę trenowała z Marcinem Witkowskim. Jeśli ktoś zechce to zmienić, przenieść mnie do innej grupy, już mnie na wodzie w wioślarskiej łódce nie zobaczy, chyba że o zmianie zadecydujemy sami, ja i trener. Zawdzięczam mu wszystko, co osiągnęłam w sporcie, i to, że w nim pozostałam - dodaje mistrzyni świata z Poznania z 2009 roku.

W piątek 3 sierpnia 2012 roku do listy osiągnięć Julii Michalskiej i trenera Marcina Witkowskiego dopisujemy brązowy medal igrzysk olimpijskich w Londynie.

na podstawie: Kronika Sportu Polskiego

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka