Sport.pl

Rio 2016. Radosław Baran przegrał pierwszą walkę w zapasach. Musi czekać na dalsze losy rywala

Chetag Gajzumow z Azerbejdżanu okazał się lepszy od Radosława Barana z Grunwaldu Poznań w pierwszej walce turnieju zapasów stylu wolnego do 97 kg. Po tej porażce Polak musi czekać na to, czy jego pogromca dojdzie do finału tej kategorii. Wtedy będzie mógł powalczyć o brąz


Brat Radosława Barana walczył w sobotę w kategorii 125 kg. Robert Baran doszedł tam do ćwierćfinału i przegrał , a ponieważ jego pogromca nie awansował do finału, stracił szansę na walkę o brązowy medal.

Natomiast Radosław Baran, reprezentujący barwy Grunwaldu Poznań, walczył w niższej kategorii 97 kg. Jego pierwszym rywalem był 33-letni Chetag Gajzumow z Azerbejdżanu, dwukrotny brązowy medalista olimpijski z Pekinu i Londynu oraz mistrz świata z Moskwy z 2010 roku. Był on faworytem starcia z Polakiem.

Chetag Gajzumow prowadził 1:0 po karze dla Polaka za pasywność. W drugiej połowie zapaśnik z Azerbejdżanu zdołał przeprowadzić akcję punktową i podwyższył na 3:0. To wystarczyło, by wygrać walkę.

Polak może liczyć na to, że jego pogromca dojdzie do finału i wtedy będzie mógł walczyć o brązowy medal. Rywalem Chetaga Gajzumowa w kolejnej walce będzie jednak dwukrotny mistrz świata, Irańczyk Reza Yazdani.

Wielkopolska na igrzyskach - historyczne medale i nadzieje w Rio



Więcej o: