Sport.pl

Rio 2016. Anna Jagaciak-Michalska poza ścisłym finałem trójskoku! Wielka klasa po ostatnim skoku

Anna Jagaciak-Michalska z AZS Poznań w swoim olimpijskim debiucie nie zdołała awansować do ścisłego finału trójskoku w Rio de Janeiro. Polka wynikiem 14,07 m sporo gorszym od rekordu życiowego zajęła dziesiąte miejsce. Złoto zdobyła Kolumbijka Caterine Ibarguen fantastycznym wynikiem 15,17 m!
Anna Jagaciak-Michalska jechała na swoje pierwsze w życiu igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro jako rewelacja ostatnich mistrzostw Europy w Amsterdamie. Trójskoczkini AZS Poznań dwukrotnie obejmowała tam w finałowym konkursie prowadzenie, pobiła rekord życiowy wynikiem 14,33 m, by ostatecznie zakończyć rywalizację na czwartym miejscu.

W finale trójskoku w Rio de Janeiro Anna Jagaciak-Michalska nie zbliżyła się jednak do swojego najlepszego rezultatu (14,33). Nie udało jej się nawet powtórzyć wyniku z eliminacji, kiedy skoczyła 14,33 m. Finał trójskoku stał na bardzo wysokim poziomie. Już po pierwszej rundzie było wiadomo, że jeśli zawodniczka AZS Poznań miałaby się włączyć do walki o medale, to musiałaby poprawić rekord życiowy i to o kilkadziesiąt centymetrów (14,65 m).

W pierwszej próbie zawodniczka z Puszczykowa uzyskała 14,07 m i jak się później okazało była to jej najlepsza próba mierzona. Drugi skok Jagaciak-Michalska bowiem spaliła, a siedzący na trybunach trener i tata Jarosław Jagaciak skrył wtedy twarz w dłoniach. Zawodniczce AZS Poznań została ostatnia próba decydująca o awansie do ścisłego finału, do którego przedostawało się osiem najlepszych zawodniczek. Jagaciak-Michalska skoczyła krótko, tylko 13,84 m. Z uśmiechem na ustach ukłoniła się jednak publiczności dziękując za swój debiutancki olimpijski występ. Ostatecznie zajęła dziesiąte miejsce.

- Ja jestem zadowolona z występu. Wynik pozostawia trochę do życzenia, ale cieszę się, że o jedno oczko wygrywam w małżeńskiej rywalizacji, bo mąż (Łukasz Michalski, były tyczkarz - red.) był jedenasty cztery lata temu w Londynie - żartowała po finale Anna Jagaciak-Michalska. Zawodniczka AZS Poznań nie miała do siebie pretensji. - Wystarczy spojrzeć na tabelę, jak dziewczyny skaczą i wszystko jasne - mówiła. - Dla mnie ten sezon jest wymarzony. Celem było to, żeby w ogóle się na igrzyskach znaleźć, finał szeroki to był bonus, a gdybym się dostała do ścisłego finału, to byłoby marzenie. Nie udało się, ale nie mam sobie nic do zarzucenia - oceniła swój występ Anna Jagaciak-Michalska.

Złoty medal zdobyła wicemistrzyni olimpijska sprzed czterech lat Kolumbijka Caterine Ibarguen najlepszym w tym sezonie wynikiem 15,17 m! Srebro wywalczyła Yulimar Rojas z Wenezueli (14,98m), a brąz Olga Rypakova z Kazachstanu (14,74 m).

Wielkopolska na igrzyskach - historyczne medale i nadzieje w Rio



Więcej o: