Sport.pl

Taekwondo. Jarosław Mecmajer: Planowałem piąte miejsce, jestem wicemistrzem Europy

Niebywały sukces odniósł 22-letni taekwondzista AZS Poznań Jarosław Mecmajer - został wicemistrzem Europy. Taekwondo wyrasta na dyscyplinę sportu, która Poznaniowi dostarcza wyjątkowo dużo medali
- Naliczyłem już 16 w medali różnych kategoriach seniorów, juniorów i kadetów, na Mistrzostwach Europy czy świata. To bardzo dużo - mówi szef AZS, Tomasz Szponder. - To nasz koń pociągowy, tym bardziej dziwne jest, że taekwondziści nie mają teraz gdzie trenować. Remont hali przy ul. Reymonta spowodował, że musieli się przenieść do sali przy ul. Pułaskiego w Poznaniu, no ale to jedynie rozwiązanie tymczasowe. Nie da się w tym pawilonie trenować na stałe i liczyć na medale. Staramy się wyprosić u władz miasta i województwa środki na remont hali przy Reymonta i liczymy na to, że docenią one dorobek taekwondzistów oraz fakt, że taekwondo zaczyna dostarczać Poznaniowi olimpijczyków. W przeciwnym razie o stworzeniu sekcji, która ma walczyć o medale nie ma w ogóle mowy.

Z grona zawodników AZS Poznań pewny startu na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro jest już Karol Robak, rewelacja ostatnich lat i wicemistrz Igrzysk Europejskich w Baku. Na Mistrzostwach Europy poznański olimpijczyk zdobył jednak jedynie brązowy medal (nalczik, 2015). Jarosław Mecmajer dopiero zaczyna karierę na dużych imprezach światowych, a już ma srebrny medal Mistrzostw Europy z Montreaux.

- Planowałem piąte miejsce, strefę medalową uznawałem za marzenie. A tu wywalczyłem srebro - mówi szczęśliwy, prezentując medal. To jego największy życiowy sukces, dotąd był jedynie medalistą mistrzostw kraju. Na Mistrzostwach Europy w 2012 roku zajął 17. miejsce. To wskazuje na to, że w Poznaniu rośnie kolejny duży talent w taekwondo.

- Mamy kilka talentów, które rodzą się na szerokiej podstawie. To około 400 zawodników trenujących taekwondo w różnych miejscach Poznania - mówią trenerzy Waldemar Łakomy i Łukasz Scheffler, odpowiedzialni za rozwój tego koreańskiego sportu w Poznaniu. - Udało się stworzyć naprawdę ciekawą ekipę młodych zawodników, którzy powinni niebawem dostarczyć nam wielu powodów do dumy.

- Bardzo się wkręciłem - przyznaje Jarosław Mecmajer. - Zaczęło się od tego, że ojciec prowadzał mnie na treningu taekwondo w szkole podstawowej nr 5. Tak spotkałem trenera Łakomego. Krok po kroku, zaczynałem odnosić sukcesy. Teraz jestem oddany taekwondo. Poza tym jestem już trenerem - dodaje.

Chłopak ma bowiem 22 lata, a już sam prowadzi zajęcia z dziećmi. Z kolejnym pokoleniem poznańskich taekwondzistów.

Więcej o: