Niespodziewana porażka koszykarzy Biofarm Basketu Poznań

Trzeci pojedynek z rzędu przegrali w I lidze koszykarze Biofarm Basketu Poznań, którzy w piątym meczu sezonu dość nieoczekiwanie ulegli 62:68 Spójni Stargard.
Goście przed przyjazdem do Poznania mieli na koncie dwie porażki na parkietach rywali, ale przełamali się w poznańskiej hali. Dla beniaminka ligi, który wygrał dwa mecze na początku rozgrywek, była to już trzecia z rzędu przegrana - tyleż niespodziewana, co zasłużona.

Poznaniacy w pierwszej kwarcie toczyli dość wyrównany pojedynek, a prowadzenie często przechodziło z rąk do rąk. Dzięki "trójce" w końcówce tej partii Spójnia prowadziła przed drugą częścią 12:10, a w niej nadal trwała wymiana kosz za kosz. Dopiero w ostatnich dwóch minutach gościom udało się uciec na pięć punktów, dzięki rzutom najskuteczniejszego tego wieczoru, Łukasza Pacochy (24 pkt w całym spotkaniu).

Kiedy na koniec trzeciej kwarty przewaga Spójni wzrosła do dziewięciu punktów, wydawało się, że jest już po meczu. Tymczasem w niespełna cztery minuty gospodarze zmniejszyli straty do jednego punktu (53:54, a potem 55:56). Gdy do końca pozostawało 120 sekund, Piotr Wieloch wykorzystał rzuty wolne i goście mieli tylko trzy punkty więcej od Basketu (63:60). W dwóch kolejnych akcjach poznaniacy tracili jednak piłkę, a rywale punktowali. Łukasz Pacocha trafił za trzy punkty na 68:60 dla Spójni i było pewne, że w dwadzieścia sekund takich strat nie da się odrobić.

"Zbieramy doświadczenie, a to nie odbywa się bezboleśnie. Na pewno jeszcze nieraz będziemy rozgrywać trudne mecze, gdy doświadczony zespół rywala nie pozwoli narzucić sobie naszego stylu gry" - twierdzą w poznańskim klubie.

Biofarm Basket Poznań - KS Spójnia Stargard Szczeciński 62:68

Kwarty:
10:12, 18:23, 14:16, 20:17

Basket: Bręk 8, Szydłowski 5, Metelski 6, Smorawiński 4, Stankowski 4 oraz Szymczak 12, Wieloch 12, Fiszer 6, Frąckowiak 3, Michalik 2, Gruszczyński.