Sport.pl

Arcytrudny rywal Medyka Konin w Lidze Mistrzyń. "To tak, jakby Lech Poznań trafił na FC Barcelonę"

Hanna Urbaniak
21.08.2015 , aktualizacja: 21.08.2015 14:12
A A A
Finał Ligi Mistrzyń Olympique Lyon - VfL Wolfsburg 0:1. Wendie Renard, Amandine Henry

Finał Ligi Mistrzyń Olympique Lyon - VfL Wolfsburg 0:1. Wendie Renard, Amandine Henry (fot. Hanna Urbaniak)

Najlepszy kobiecy klub w Europie ostatnich lat - Olympique Lyon będzie rywalem piłkarek Medyka Konin w 1/16 finału Ligi Mistrzów. To tak jakby Lech Poznań trafił na FC Barcelonę.
- Kiedy zobaczyłam, że trafiliśmy na Olympique Lyon, pomyślałam sobie "o nie, tylko nie to" - przyznaje kapitan Medyka Konin, Anna Gawrońska. Kobiecy Olympique Lyon wygrał w ostatnich latach wszystko, co miał do wygrania.

Dwukrotnie, w latach 2011 i 2012, triumfował w Lidze Mistrzyń. W finale tych rozgrywek grał w sumie czterokrotnie. W lidze francuskiej piłkarki Olympique od lat nie mają sobie równych. Dość powiedzieć, że w ostatnich pięciu sezonach strzeliły w niej... 600 goli! W ostatnich rozgrywkach nie przegrały ani jednego meczu! Po mistrzostwo kraju piłkarki z Lyonu sięgały w dziewięciu ostatnich sezonach. W sumie wygrywały ligę trzynaście razy, a krajowy puchar siedem razy. Nie jest im w stanie zagrozić nawet bogate Paris Saint Germain, które dzięki pieniądzom katarskiego szejka ma prawie dwa razy większy budżet niż Lyon. I nigdy nie zdobyło mistrzostwa Francji.

- Medyk trafił najgorzej, jak mógł - nie ma wątpliwości ekspertka Eurosportu, Joanna Tokarska. - Z drugiej strony wizyta takiego klubu to duża gratka dla kibiców piłki kobiecej w Polsce - dodaje. Bo o promocję tutaj właśnie głównie chodzi. Medyk Konin po ubiegłorocznej porażce w dwumeczu z Glasgow City (pierwsze spotkanie wygrał 2:0, w rewanżu przegrał 0:3 po dogrywce) przekonał się, że nie ma większych szans na zawojowanie Ligi Mistrzyń, ale może pokazać kibicom w Polsce, którzy futbol pań wciąż traktują z dużym przymrużeniem oka, jak bardzo rozwinięta jest piłka kobieca w Europie.

W Koninie wszyscy życzyli sobie wielkiej marki, choć niekoniecznie najsilniejszej sportowo. Idealna wydawała się być FC Barcelona, która też ma sekcję damską, ale dużo mniej utytułowaną od tej męskiej. Można było też trafić na FC Liverpool. - Już wolałabym PSG, tylko nie na Lyon - żałowała Gawrońska.

Żeńska drużyna w Lyonie została założona już w 1971 roku. Na lata świetności piłkarki z Francji musiały jednak czekać do początku XXI wieku, do połączenia zespołu z męskim Olympique w 2004 roku. Był to pomysł prezydenta klubu Jeana-Michela Aulasa, dla którego kobieca drużyna jest teraz oczkiem w głowie. Na ważniejsze mecze, takie jak finał Ligi Mistrzyń, piłkarki latają jego samolotem. Człowiek, który wykreował i sprzedał za grube pieniądze takich zawodników, jak Michael Essien (38 mln euro), Karim Benzema czy Eric Abidal, a z Olympique Lyon stworzył jedną z najlepszych "maszynek" do wytwarzania piłkarzy, która na początku wieku niepodzielnie rządziła nad Sekwaną, miał kaprys, by posiadać także najlepszą drużynę damską.

We Francji mówią, że po to, by połechtać swoje ego. O ile męski zespół Olympique nastawiony jest na wychowywanie i drogie sprzedawanie zawodników i - mówiąc wprost - ma małe szanse na wygranie Ligi Mistrzów, o tyle do damskiej drużyny Aulas może sprowadzić największe gwiazdy. I tak w zespole z Lyonu gra ponad połowa reprezentantek Francji, na czele z Louisą Necib, Amandine Henry, Wendie Renard i Eugenie Le Sommer. Prezydent nie żałuje na transfery, płaci też najwyższe kontrakty w futbolu kobiecym, ale w zespole grają tylko cztery zawodniczki z zagranicy (wśród nich nazywana damskim Zlatantem, Szwedka Lotta Schelin).

Medyk nie ma co liczyć na taryfę ulgową w konfrontacji z Francuzkami. Po niepowodzeniach w dwóch ostatnich sezonach, gdy Olympique przedwcześnie odpadał z Ligi Mistrzów, prezydent Aulas marzy, by wrócić na szczyt. - Przynajmniej nie musimy analizować rywalek - stara się trzymać rezon Gawrońska, ale zaraz dodaje: - Będzie ciężko, ale powalczymy. Piłka kobieca jest naprawdę nieprzewidywalna - przekonuje.

Kibice w Koninie będą mogli zobaczyć w akcji gwiazdy futbolu kobiecego, zaś piłkarki Medyka będą mieć okazję, by zwiedzić jeden z najlepiej zarządzanych klubów kobiecych. Mecze w Lidze Mistrzyń Olympique rozgrywa na 40-tysięcznym stadionie Stade Gerland, na którym na co dzień grają piłkarze. W Lyonie powstaje już jednak zupełnie nowy obiekt Stade des Lumieres, który będzie areną męskiego Euro 2016, ale także na nim rozegrany zostanie finał kobiecych mistrzostw świata, które w 2019 roku odbędą się we Francji.

Medyka czeka więc porządna lekcja futbolu. Ale bardzo potrzebna lekcja. Po to, by wszyscy w Polsce przekonali się, jak zaawansowany jest futbol kobiecy w Europie i jak wiele brakuje nam do niego. Jak się uczyć, to od najlepszych.

Pierwszy mecz Medyka z Olympique Lyon odbędzie się 7-8 października w Koninie. Rewanż tydzień później we Francji.



Zobacz także
  • 1
Komentarze (5)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane