Tenis. Dramat Magdy Linette w debiucie na kortach Wimbledonu

Magda Linette z powodu kontuzji uda przy stanie 6:3, 3:6, 3:4 musiała poddać mecz z Japonką Karumi Narą. Krecz w tym meczu oznacza, że Polka odpadła z turnieju singlowego Wimbledonu.
Swój debiut na londyńskich kortach poznaniaka rozpoczęła bardzo nerwowo, popełniała zbyt wiele niewymuszonych błędów. W pierwszym secie Linette przegrywała już 1:3 i 15:40, jednak od tego momentu znacznie poprawiła swoją grę. Wygrała pięć gemów z rzędu i całego seta 6:3. Na początku drugiej partii Polka miała kilka okazji, aby objąć prowadzenie, jednak ostatecznie to Nara przełamała serwis Linette, zdobyła przewagę, którą utrzymała do końca seta.

W decydującym secie Linette już w pierwszym gemie przełamała podanie Japonki, a następnie wygrała swój serwis i prowadziła 2:0. Kolejny gem okazał się decydujący dla losów spotkania. Linette poślizgnęła się, gdy próbowała dobiec do piłki. Na początku uraz nie wydawał się groźny, jednak w kolejnych gemach Polka miała coraz większe problemy z bieganiem. Przy stanie 3:4 poprosiła o pomoc lekarza turniejowego, jednak ten jej nie pomógł. Linette z obandażowanym udem podjęła ambitną próbę gry dalej, miała jednak trudności z poruszaniem się. Po dwóch nieudanych próbach serwisu poddała się. Polka bardzo emocjonalnie przeżyła całą tę sytuację, schodziła z kortu ze łzami w oczach.

W meczu z Narą Polka pokazała świetną odporność psychiczną, wiele razy odrabiała straty punktowe. Awans do drugiej rundy turnieju wielkiego szlema wydawał się realny, jednak kontuzja uniemożliwiła podjęcie równorzędnej walki w decydującym secie. Dramat Polki może wydawać się tym większy, że w przypadku zwycięstwa w kolejnym meczu zagrałaby z wiceliderką światowego rankingu i obrończynią tytułu Pertą Kvitovą.

Nie wiadomo jeszcze jak poważny jest uraz Linette i czy będzie mogła wystąpić w turnieju deblowym.