Sport.pl

Falstart reprezentacji Polski w Grodzisku Wlkp. Mistrzostwa Europy się oddaliły

Reprezentacja Polski do lat 17 przegrała 0:2 z rówieśnikami z Białorusi w pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw Europy. Rywale zagrali bardzo defensywnie, a bramki strzelali po rzutach rożnych. Biało-czerwonym nie pomogli Krystian Bielik z Arsenalu i Hubert Adamczyk z Chelsea


Białorusini, zgodnie z zapowiedziami selekcjonera Roberta Wójcika, wyszli na boisko ustawieni bardzo defensywnie. Od pierwszego gwizdka rywale Polaków ustawili mur złożony z pięciu obrońców, a przed nimi pracowało dwóch defensywnych pomocników. Gospodarzom brakowało pomysłu na rozbicie tak szczelnie ustawionych zasieków. Najczęściej Polacy przebijali się pod bramkę rywala dzięki indywidualnym akcjom skrzydłowych.

W pierwszej połowie biało-czerwoni zdecydowanie częściej atakowali prawą flanką, gdzie dobrze współpracował duet z Lecha Poznań - Mateusz Spychała i Kamil Jóźwiak. I choć Polacy przeważali, to na pewno nie kontrolowali przebiegu spotkania. Białorusini górowali w pojedynkach fizycznych i wygrywali większość tzw. stykowych piłek. Właśnie w ten sposób zdobyli pierwszą bramkę, gdy w 28. minucie dekoncentrację Polaków przy rzucie rożnym wykorzystał niekryty Anton Bieleziak. Przed przerwą gospodarzom nie udało się strzelić wyrównującego gola, choć próbowali i Krystian Bielik, i wspomniany Jóźwiak.

W drugiej połowie sytuacja na boisku ani trochę się nie zmieniła. Wciąż to Polacy atakowali i byli przy piłce, a Białorusini cofnęli się jeszcze bardziej. Na tyle skutecznie, że ofensywa gospodarzy za nic nie była w stanie przełamać oporu rywali. Rozpaczliwe strzały z dystansu z hukiem trafiały w bandy reklamowe. Biało-czerwoni coraz częściej wybierali złe opcje rozegrania akcji i przez to ich gra ofensywna nie miała płynności. Robert Wójcik wymieniał kolejnych zawodników, ale nowi piłkarze niewiele wnosili do gry. W ostatnich minutach stuprocentową okazję zmarnował Mateusz Hołownia, a chwilę później Polska straciła drugiego gola. Akcja niemal bliźniacza do tej przy pierwszej bramce dla Białorusi - rzut rożny, piłka trafia pod nogi Bieleziaka, a ten kieruje ją do siatki.

Mimo porażki młodzi Polacy wciąż mają szanse na awans do mistrzostw Europy. W pierwszym meczu turnieju kwalifikacyjnego Irlandia zremisowała z Grecją 2:2. W poniedziałek w Grodzisku Wlkp. biało-czerwoni zmierzą się z Grecją o godz. 18, z kolei Irlandczycy w samo południe zagrają z Grekami we Wronkach.

Polska - Białoruś 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 i 0:2 Anton Bieleziak (28. minuta i 74.)

Polska: Bartłomej Żynel - Mateusz Spychała, Ernest Dzięcioł, Kacper Wojdak, Mateusz Hołownia - Dominik Prusaczyk (40. Kamil Wojtkowski), Krystian Bielik - Kamil Jóźwiak, Hubert Adamczyk, Mateusz Ostaszewski - Marcin Listkowski (60. Patryk Czarnowski).

Białoruś: Maksim Płotnikow - Piotr Kazancew, Maksim Szwiecow, Iwan Kisiel, Konstantin Kuczinskij - Artur Saramacha (76. Pawieł Sadowskij), Anton Bieleziak Ż, Artiom Korzun, Iwan Bachar (80. Siergiej Diczenkow), Nikita Burak - Pawieł Kupcow (67. Władisław Kabaczewskij).

Więcej o: