Na Golęcinie praca we. Szykują tor dla żużlowców

Co najmniej pięć imprez żużlowych chce w tym roku zorganizować PSŻ Poznań. Ale to nie wszystko. Być może już w tym roku na Golęcinie będzie jeździła drużyna ligowa.
Stadion na poznańskim Golęcinie jest remontowany w ramach projektu "Sportowy Golaj". Prace obejmują tor żużlowy, boisko, trybuny i szatnie. - Roboty cały czas trwają, czemu sprzyja łagodna zima. Cały czas wozimy sjenit [nawierzchnię toru żużlowego - przyp.red.], malowana jest banda, wkopywane są do niej słupki. Lada dzień ruszy remont szatni, a potem trybun - opowiada prezes żużlowego klubu PSŻ Poznań Arkadiusz Ładziński. Tor żużlowy ma być gotowy do końca marca i teoretycznie już wtedy mogłyby się odbyć na nim pierwsze zawody.

Tak szybko na Golęcin motocykle jednak nie wrócą. Pierwszą imprezą na wyremontowanym stadionie ma być półfinał Brązowego Kasku, zaplanowany na 10 czerwca. To oficjalne zawody organizowane przez Polski Związek Motorowy, wyłaniające w dwóch półfinałach i finale najlepszego żużlowca do lat 19.

Na lato PSŻ Poznań planuje zorganizowanie trzech turniejów indywidualnych. Ale największą planowaną na ten rok imprezą na Golęcinie prawdopodobnie będzie półfinał Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów. Te zawody miały się odbyć w Grudziądzu, ale tamtejszy klub bez problemów odda ich organizację Poznaniowi. Zawody te miałyby się odbyć 22 sierpnia. - I byłyby mocnym potwierdzeniem tego, że Poznań wrócił na żużlową mapę Polski - mówi prezes Ładziński.

Tor i jego oprzyrządowanie będą gotowe już na początku wiosny. A trybuny, których większość dziś jest w fatalnym stanie i straszy połamanymi ławkami? - Warto pamiętać, że nie budujemy tam nic nowego. We współpracy z POSiR zastanowimy się, które ławki możemy zostawić, a które wymienimy na plastikowe siedziska. Być może wiosną pierwsze zawody odbędą się na stadionie, na którym trybuny jeszcze nie będą w docelowym stanie - mówi prezes PSŻ Poznań.

Imprezy indywidualne i DMŚ nie muszą być jedynymi tegorocznymi imprezami na Golęcinie. Jest bowiem pomysł, by na torze w Poznaniu jeździła złożona z młodzieżowców drużyna Polskiego Związku Motorowego, prowadzona przez trenera kadry młodzieżowej Rafała Dobruckiego. Taka ekipa uzupełniłaby skład kadłubowej dziś II ligi, która po bankructwie ekip z Częstochowy i Gdańska liczy sobie zaledwie cztery zespoły. - Rozmawialiśmy na ten temat z Rafałem już w listopadzie. Dla nas to ważny sygnał. Jeśli tak poważny facet jak trener Dobrucki chce, by jego drużyna jeździła w Poznaniu, to znak, że możemy być poważnym ośrodkiem żużlowym - uważa prezes Ładziński.

Ligowa drużyna PSŻ ma powstać dopiero w przyszłym roku, co nie przeszkadza klubowi kontraktować zawodników. Umowy podpisało na razie pięciu żużlowców: Stanisław Burza, Piotr Dym, Adrian Szewczykowski, Emil Pulczyński i Czech Ondrej Smetana. Umowy czterech ostatnich żużlowców są dwuletnie. - Chcemy, by w przyszłym sezonie jeździli oni w naszych barwach w lidze. Teraz, gdy jeszcze nie mamy drużyny ligowej, nie będziemy robili im problemów z wypożyczeniem do innych klubów. Natomiast we wszystkich zawodach indywidualnych będą reprezentowali PSŻ Poznań. Robimy to po to, by już teraz nasi kibice mieli się z kim identyfikować - tłumaczy prezes PSŻ. Poznański klub nie wystawi za to zespołu w Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski. - Uznaliśmy, że taki wydatek w tym sezonie nie ma dla nas sensu - informuje Ładziński.