Sport.pl

Halowe mistrzostwa świata. Polskie reprezentacje rozpoczęły start w Lipsku

- Wstać musimy o szóstej rano, nawet wcześniej. Potem mecz, odpoczynek i drugi mecz po południu - mówi trener żeńskiej kadry Polski w hokeju na trawie Krzysztof Rachwalski. Polki i Polacy rozpoczęli halowe mistrzostwa świata w Lipsku. Mężczyźni zwycięsko, kobiety - od remisu i porażki.
Halowe mistrzostwa świata w Lipsku rozgrywane są w podobnej formule jak pamiętna impreza w Poznaniu w 2011 roku - w jednej hali od rana do wieczora walczą na zmianę kobiety i mężczyźni. Przy czym lipska impreza jest jeszcze bardziej skondensowana niż ta na Targach Poznańskich. Mecze grupowe rozegrane zostaną w dwa dni, w środę i czwartek. Do niedzieli odbędą się spotkania decydujące o poszczególnych miejscach.

Polacy, zwłaszcza kadra męska, są w bardzo trudnej sytuacji, bo do Lipska pojechali krótko po turnieju Ligi Światowej w Singapurze, na którym wywalczyli awans do trzeciej rundy. Wielu zawodników odczuwa jeszcze skutki zmiany czasu aż o siedem godzin. - Dlatego zakładam, że popołudniowe mecze mogą być słabsze - nie kryje Karol Śnieżek.

Na lipski turniej przygotował dwie grupy hokeistów - pierwsza to połowa kadry z Singapuru, druga natomiast to zawodnicy przygotowujący się do mistrzostw w kraju, którzy w Azji nie byli. Jak zwykle dominują gracze z Wielkopolski.

Polska to wszak potęga w halowym hokeju, notowana na drugim miejscu na świecie, zaraz za Niemcami.

Turniej w Lipsku rozpoczęły kobiety, które swój mecz miały już o godz. 9 rano. - Musieliśmy wstać o szóstej, nawet przed szóstą. Potem mecz, odpoczynek i sen, wreszcie kolejny mecz po południu - mówi trener Krzysztof Rachwalski.

Polki na początek przegrały z Czeszkami 2:3, a następnie zremisowały z wysoko notowanym zespołem Białorusi 3:3. Bramki w tym meczu strzelały: 1-0 Natalia Wiśniewska (2), 1-1 Julia Mikneiczyk (4, krótki róg), 2-1 Natalia Wiśniewska (19, krótki róg), 3-1 Natalia Wiśniewska (20, krótki róg), 3-2 Ryta Batura (28), 3-3 Julia Mikneiczyk (35, krótki róg).

Polacy pewnie wygrali z RPA 8:3 (3:1). Bramki strzelali: Dawid Zimnicki - dwie (6, 21), Tomasz Dutkiewicz (8, krótki róg), Bartosz Żywiczka (18), Krystian Makowski (31, karny), Tomasz Górny - dwie (33, 38), Paweł Bratkowski (34); dla RPA - Craig Haley - dwie (4, 26), Justin Domleo (33, krótki róg).

Więcej o: