Sport.pl

Łyżwiarstwo szybkie. Jan Szymański startuje Czelabińsku

- Nie oczekujmy cudów po treningach wśród... liści i papierów - mówi panczenista AZS AWF Poznań Jan Szymański przed mistrzostwami Europy w łyżwiarskim wieloboju, które startują w sobotę na samej granicy Europy z Azją, w Czelabińsku na Uralu.
Poznaniak jest jednym z nielicznych czołowych polskich zawodników, którzy jadą na te mistrzostwa. Jego dwóch kolegów z medalowej drużyny z Soczi - Zbigniewa Bródkę i Konrada Niedźwiedzkiego - wyeliminowały kłopoty ze zdrowiem. Nawet jednak gdyby polska kadra nie była okrojona, Jan Szymański i tak byłby jej liderem. To w tej chwili zdecydowanie najlepszy polski panczenista na dystansach długich (w sprintach niezrównany jest Artur Waś z Marymontu Warszawa).

Polska ekipa od poniedziałku jest już w Rosji. Jan Szymański na facebooku pokazał nawet zdjęcie z wielkim kawałkiem skały. "Pozdrowienia z Czelabińska, gdzie był słynny deszcz meteorytów, który uszkodził między innymi tor łyżwiarski. Ja po treningu znalazłem jednego dla siebie" - napisał.

Jak mówi, mistrzostwa Europy w Czelabińsku nie są najważniejsze w sezonie. - Poza tym rywalizacja kończy się biegiem na 10 tys. m, na którym obecnie kompletnie się nie koncentruję. Priorytetami są wyścigi na 1500 i 5000 m - dodał.

Zawody transmituje Polsat Sport Extra - w sobotę i w niedzielę od godz. 12.

Więcej o: