Sport.pl

Kenneth Bjerre nie będzie jeździł w Unii Leszno. Kto za niego?

Unia Leszno poinformowała, że nie przedłuży umowy z Duńczykiem Kennethem Bjerre. - Dwa lata w Lesznie będę wspominał bardzo dobrze - pisze żużlowiec.
Po sezonie, w którym Unia nieoczekiwania wywalczyła srebrny medal Enea Ekstraligi, prezes klubu Piotr Rusiecki zapowiadał zarówno oszczędności, jak i zatrzymanie w klubie większości zawodników. Kontrakty na nowy sezon mają już Nicki Pedersen, Tobiasz Musielak i Przemysław Pawlicki oraz juniorzy Piotr Pawlicki i Bartosz Smektała. Rozmowy o pozostaniu w klubie będą prowadzone także z Grzegorzem Zengotą.

Cięcie kosztów dotknęło za to dwóch Duńczyków - Mikkela Michelsena (o czym wiadomo było już kilka tygodni temu) i Kennetha Bjerre. Uczestnik ubiegłorocznego cyklu Grand Prix został oficjalnie poinformowany, że Unia nie przedłuży z nim umowy. - Chcę podziękować wszystkim fanom Unii Leszno, którzy zawsze byli do mnie pozytywnie nastawieni i dało to odczuć się na każdym kroku, kiedy przyjeżdżałem do Leszna. Szkoda, że nie będę startował w Unii w przyszłym roku. Czułem się w tym klubie doskonale, miło było być Bykiem. Poznałem fajnych ludzi i moje dwa lata w Lesznie będę wspominał bardzo dobrze. Niestety, stało się tak, a nie inaczej i jestem zmuszony znaleźć sobie nowy klub, z którym będę walczył o medale - takie słowa Duńczyka przekazał klub z Leszna.

Unia szuka zawodnika, który zastąpi w składzie Kennetha Bjerre. Wśród potencjalnych następców Duńczyka są m.in. Martin Vaculik, Emil Sajfutdinow czy Peter Kildemand. Niewykluczone, że po zapowiedzianych oszczędnościach w Tarnowie nowego klubu będzie szukał mistrz świata, Greg Hancock. Jego zatrudnienie w Unii Leszno też nie jest wykluczone.

Więcej o: