Sport.pl

SOCZI 2014. Upadła ostatnia medalowa szansa. Polacy poza podium w gigancie

Bez medalu mogą wrócić z igrzysk paraolimpijskich polscy sportowcy niepełnosprawni. To byłby pierwszy taki przypadek od 1980 roku. W slalomie gigancie poznańsko-katowicka para Anna Ogarzyńska i Maciej Krężel zajęli dziewiątą pozycję.
W 1980 roku igrzyska paraolimpijskie nie były jeszcze rozgrywane w tym samym miejscu co igrzyska sportowców pełnosprawnych. Tamte odbywały się nie w Lake Placid, lecz w Geilo w Norwegii. Polska wróciła bez medalu, i to był ostatni taki przypadek. Odtąd zawsze zdobywała jakieś krążki, nawet wtedy, gdy nie udawało się to w tym samym roku sportowcom pełnosprawnym. W tym roku Polakom grozi, że z Soczi wrócą bez medalu.

W sobotę rano upadła bardzo poważna szansa medalowa, jaką był slalom gigant osób niewidomych i niedowidzących. Startowała w nich mocna para Anna Ogarzyńska z Poznania (przewodniczka) i Maciej Krężel z Katowic. Wcześniej zajęła piąte lokaty w slalomie specjalnym i superkombinacji. W gigancie Polakom zdarzało się zdobywać laury w rozgrywkach Pucharu Europy.

Pierwszy przejazd był jednak słaby. Maciej Krężel i Anna Ogarzyńska byli po nim dopiero na dziesiątym miejscu. W drugim przejeździe polska para awansowała na dziewiątą lokatę. Złoty medal zdobył Kanadyjczyk Marc Marcoux przed Słowakiem Jakubem Kranką i Rosjaninem Walerijem Riedkozubowem.

W niedzielę startują jeszcze polscy narciarze klasyczni w biegach, ale tu szanse medalowe są mniejsze.

Więcej o: