Julia Michalska-Płotkowiak znów będzie pływała w jedynce?

Julia Michalska-Płotkowiak, brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w Londynie, wróciła do treningów po urlopie macierzyńskim. Wioślarka Trytona Poznań nie ma jednak jeszcze sprecyzowanych planów dotyczących dalszej kariery.
- Julia trenuje według planu indywidualnego już od listopada - przyznaje trener kadry Polski wioślarek Marcin Witkowski. Szkoleniowiec, który trenował Julię Michalską-Płotkowiak jeszcze w Trytonie, nie naciska na szybki powrót podopiecznej do startów na torze regatowym. - Chcę poczekać, aż Julia dojdzie do takiego poziomu, na którym będzie mogła wiosłować na równi z pozostałymi zawodniczkami z reprezentacji - wyjaśnia Witkowski.

Dopiero wtedy okaże się, w jakiej osadzie będzie ścigała się Julia Michalska-Płotkowiak. Jej partnerka z brązowej osady olimpijskiej Magdalena Fularczyk-Kozłowska pod nieobecność poznanianki zamieniła bowiem dwójkę podwójną na czwórkę podwójną, która w minionym roku stanęła na najniższym stopniu podium mistrzostw świata.

Trener Marcin Witkowski chce w nowym sezonie kontynuować pracę z czwórką, a do tego ponownie zbudować dwójkę podwójną. Wioślarkę Trytona Poznań szkoleniowiec najchętniej widziałby jednak w roli skiffistki. - Oczywiście, ostateczna decyzja będzie zależała ode mnie, ale tak naprawdę wybór pozostawiam Julce: czy będzie pływała w załodze, czy w jedynce - zdradza szkoleniowiec, który po raz drugi z rzędu został wybrany trenerem roku Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

Julia Michalska-Płotkowiak wypłynęła na szerokie wody właśnie jako skiffistka. W tej konkurencji wywalczyła mistrzostwo świata juniorek w 2003 roku, wielokrotnie zdobywała złoty medal mistrzostw Polski. To także w tej roli pojechała na swoje pierwsze w karierze igrzyska olimpijskie do Pekinu. W finale jedynek zajęła jednak ostatnie, szóste miejsce i po powrocie z Chin rozpoczęła starty z Magdaleną Fularczyk-Kozłowską w dwójce podwójnej.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Rok później na Malcie w Poznaniu osada wywalczyła pierwszy w historii polskiego kobiecego wioślarstwa złoty medal mistrzostw świata. A w kolejnym sezonie do brązowego medalu mistrzostw globu dołożyła srebro mistrzostw Europy. Aż wreszcie w 2012 roku, po niezwykle emocjonującej walce w wyścigu finałowym, zdobyła brąz igrzysk olimpijskich.

Po sukcesie w Londynie obie partnerki z osady wyszły za mąż, a szybko okazało się, że Julia Michalska-Płotkowiak spodziewa się dziecka. Choć przerwa od wiosłowania była w przypadku dwukrotnej olimpijki planowana, to na szczęście nie trwała długo.