Katarzyna Piter zagra u boku Agnieszki Radwańskiej w Pucharze Federacji

- Sukces poznańskiej tenisistki Katarzyny Piter przyszedł w idealnym momencie, bowiem to ją wystawimy do walki w Pucharze Federacji w miejsce kontuzjowanej Urszuli Radwańskiej. Agnieszka Radwańska będzie miała świetną partnerkę - mówi Jacek Muzolf z Polskiego Związku Tenisowego. Poznanianka właśnie awansowała do turnieju głównego Australian Open.
Obserwuj autora na twitterze

Katarzyna Piter przeszła trzy rundy eliminacji, pokonała Czeszkę Evę Birnerovą, Japonkę Yurikę Semę oraz w decydującej walce Francuzkę Claire Feuerstein. W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego zmierzy się z turnieju głównym australijskiego Szlema z Rumunką Simonią Halep, rozstawioną w turnieju z nr. 11.

Dla polskiego tenisa wzrost formy zawodniczki z Poznania to informacja bardzo ważna, gdyż 8 lutego Polska przystąpi do walki w Pucharze Federacji. Polska drużyna kobieca walczy w drugiej grupie, a jej pierwszym rywalem mają być Szwedki. W tej grupie grają także żeńskie drużyny Serbii, Kanady, Argentyny, Japonii, Francji i Szwajcarii.

Początkowo Agnieszka Radwańska miała wystąpić z siostrą Urszulą, ale ta jest kontuzjowana. - Zagra Katarzyna Piter - mówi Jacek Muzolf z Polskiego Związku Tenisowego. - Ta dziewczyna ma wielkie szanse na to, by wkrótce stać się drugą rakietą w Polsce, a Agnieszka Radwańska zyska cenną partnerkę. Bardzo nas to cieszy, bo już wydawało się, że będziemy w Pucharze Federacji osłabieni, a tu się okazuje, że niekoniecznie.

Nie tak dawno w Pucharze Hopmana Agnieszka Radwańska straciła partnera, jakim był Jerzy Janowicz. Pojawił się jednak Grzegorz Panfil, okazał się rewelacją i Polska doszła aż do finału. Czy Katarzyna Piter także okaże się odkryciem rozgrywek?

Na razie czeka ją start w Australian Open. - Z Simonią Halep będzie ciężko, poza tym Katarzyna może odczuć konsekwencje tych trzech spotkań, jakie zagrała w eliminacjach - uważa Jacek Muzolf. - To jednak zawodniczka bardzo waleczna, niezwykle regularna, a to są w tenisie cnoty.

Katarzyna Piter jest tenisistką dość wysoką. - Ma budowę Agnieszki Radwańskiej, to ten typ sylwetki - mówi Jacek Muzolf. - Jest jednak, wedle mnie, jeszcze waleczniejsza niż Agnieszka. Miała w swej karierze okres dużej stagnacji, ale pozbierała się. Jestem przekonany, że to kwestia psychiczna. Wszystkie ograniczenia, które mają nasi tenisiści, to ograniczenia w głowie.

Tak jak Jerzy Janowicz zaczął wygrywać po okresie bylejakości, tak też zaczyna Katarzyna Piter. W jej wypadku w grę wchodzi jeszcze bardzo przykra wiadomość, jaką były dla mnie rodzinne kłopoty. Teraz poznanianka dochodzi do psychicznej równowagi, jest coraz skuteczniejsza i coraz lepsza. Trenuje z bratem, z którym jest bardzo związana. Z nim także jeździ na turnieje.

- To zawsze była zawodniczka bardzo inteligentna, z dużą umiejętnością w walce na punkty. Wiara we własne siły i ustabilizowana psychika powodują, że staje się groźna na korcie - mówi Jacek Muzolf. - Druga zawodniczka z Poznania, Magda Linette także radzi sobie bardzo dobrze. Także wychodzi z okresu stagnacji.

Magda Linette jednak do Australian Open nie awansowała, a Katarzyna Piter - owszem. Czy sobie poradzi? - Moim zdaniem, Katarzyna ma jeszcze rezerwy w przygotowaniu fizycznym. Poprawienie tego elementu da jej dodatkowe atuty - mówi Jacek Muzolf.

ZAJRZYJCIE TAKŻE NA NASZ PROFIL NA FACEBOOKU