Wielka sensacja w Pile! Nafta wygrała z Chemikiem Police do zera!

Pierwszy mecz za trzy punkty w tym sezonie ekstraklasy wygrały siatkarki Nafty Piła, które, co jest gigantyczną niespodzianką, pokonały 3:0 Chemika Police. Dla naszpikowanej gwiazdami była to pierwsza porażka do zera w tym sezonie.
Rywalki to wprawdzie beniaminek ekstraklasy, ale ma w składzie mnóstwo znakomitych - jak na polskie warunki - siatkarek, reprezentantek kraju. Od początku sezonu Chemik szedł jak burza, wygrywał mecz za meczem - w sumie dziewięć spotkań, w których stracił tylko cztery sety. Przed tygodniem policzanki przegrały po tie-breaku z Atomem Trefl Sopot i była to ich pierwsza porażka w sezonie.

W tej samej serii Nafta Piła pokonała 3:2 Impel Wrocław, co było wielkim wydarzeniem, bo rywalki były w tabeli tylko za Chemikiem. - Nie mamy nic do stracenia, musimy ryzykować w każdym momencie, bo jak będziemy grali zachowawczo, to wiadomo, jak to się skończy - mówił tuż przed meczem z Chemikiem trener pilskiego zespołu Wiesław Popik. - Cieszymy się bardzo, bo nie ma lepszego święta dla drużyny niż spotkanie z tak utytułowanym zespołem, a właściwie nie zespołem, tylko tak utytułowanymi zawodniczkami.

Trener Nafty mówił wprawdzie, że po pokonaniu Impelu "apetyt rośnie w miarę jedzenia", ale zwycięstwa z ekipą z Polic chyba się nie spodziewał. - Jeżeli się nie przestraszymy dziewczyn, które są po drugiej stronie siatki, to pokażemy dobrą siatkówkę - mówił zachowawczo.

Już pierwszy set dostarczył wielu emocji. Trwał 34 minuty i zakończył się dopiero przy stanie 29:27 dla Nafty. Wcześniej siatkarki gospodarzy odrabiały trzy-czteropunktowe straty i wybroniły trzy piłki setowe! Drugą partie miejscowe rozpoczęły z takim impetem, że zatrzymały się dopiero przy prowadzeniu 14:7. Utrzymywały jednak bezpieczną przewagę i po dwóch akcjach Faimie Rose Kingsley miały już w kieszeni co najmniej punkt.

Pilanki walczyły jednak o całą pulę. Po ataku Magdaleny Wawrzyniak prowadziły wprawdzie 13:8, ale na drugą przerwę techniczną to rywalki schodziły z przewagą jednego punktu. Końcówka należała jednak do Nafty, która dzięki skutecznym atakom uciekła na 24:21. Chemik obronił dwie piłki meczowe. Trener Wiesław Popik wziął czas, po którym Daria Paszek zablokowała Izabelę Kowalińską i po dokładnie 90 minutach mecz się skończył. Było 3:0 dla Nafty!

Wygrana nie pozwoli drużynie z Piły opuścić przedostatniego miejsca w tabeli, a Chemik pozostał liderem Orlen Ligi.

PGNiG Nafta Piła - Chemik Police 3:0

Sety:
29:27, 25:18, 25:23

PGNiG Nafta Piła: Agata Babicz, Emilia Kajzer, Faimie Rose Kingsley, Anna Kudakova, Daria Paszek, Magdalena Wawrzyniak - Marta Kuehn-Jarek (libero) - Irina Archangielska, Natalia Krawulska, Coleen Ward.

Chemik Police: Katarzyna Gajgał-Anioł, Anna Grejman, Izabela Kowalińska, Katarzyna Mróz, Maja Ognjenovic, Justyna Raczyńska - Aleksandra Krzos (libero) - Agnieszka Bednarek-Kasza, Małgorzata Glinka-Mogentale, Lucie Muhlsteinova, Agata Sawicka, Anna Werblińska.