Sport.pl

Poznaniak ze złotym medalem Uniwersjady w Trydencie!

Student poznańskiej AWF Jan Szymański zdobył złoty medal w wyścigu na 5000 metrów łyżwiarzy szybkich podczas rozgrywanej w Trydencie zimowej Uniwersjady. To pierwsze złoto dla Polski podczas zimowych studenckich igrzysk.
24-letni poznaniak jest studentem II roku na Wydziale Wychowania Fizycznego, Sportu i Rehabilitacji na poznańskiej AWF. We Włoszech reprezentuje właśnie uczelnię ze swojego rodzinnego miasta, choć na co dzień jest zawodnikiem LKS Poroniec Poronin. W wyścigu na 5000 metrów startował w dziewiątej parze z Rosjaninem Jewgienijem Sierjajewem i był to najszybszy wyścig popołudnia. Jan Szymański pokonał dystans w czasie 6.32,47 i wyprzedził rywala o zaledwie 1,63 sekundy. Obaj wskoczyli na dwa pierwsze miejsca w klasyfikacji i nie oddali ich już do końca. Trzeci był Jin Yeong Lee. Na ósmym miejscu zawody ukończył Sebastian Druszkiewicz, a na dwunastym - Adrian Wielgat.

To piąty medal polskiej reprezentacji na rozgrywanych od czwartku igrzyskach studenckich, ale pierwszy z najcenniejszego kruszcu. Jan Szymański stanął na najwyższym podium zimowej uniwersjady jako pierwszy Polak od czterech lat. Podczas imprezy w tureckim Erzurum w 2011 roku nas studenci nie wygrali bowiem żadnej konkurencji.

Skąd wziął się panczenista w Poznaniu?

Jan Szymański to tegoroczny brązowy medalista mistrzostw świata w drużynie, wraz ze Zbigniewem Bródką i Konradem Niedźwiedzkim. Polacy wywalczyli ten medal w marcu na torze w Soczi, gdzie w lutym przyszłego roku odbędą się Igrzyska Olimpijskie. Polscy panczeniści zapewnili sobie prawo startu na igrzyskach podczas niedawnego startu w Pucharze Świata w Berlinie. W światowym rankingu są na piątym miejscu.

Dobre stary naszych reprezentantów są o tyle niespodziewane, że Polsce są zaledwie cztery tory do łyżwiarstwa szybkiego, ale ani jeden nie jest kryty. Nasi jeżdżą więc trenować za granicę, bo obiekty w Warszawie, Sanoku, Zakopanem i Tomaszowie Mazowieckim nadają się do użytku tylko wtedy, gdy pozwala na to pogoda.

Skąd wziął się czołowy polski panczenista w Poznaniu, skoro do najbliższego toru jest stąd ponad 250 km? Jan Szymański opowiada na oficjalnej stronie związku, jak trafił do panczenów. - W 2006 roku gdy byłem w drugiej klasie liceum znalazłem się w takim teamie łyżworolek "Ambra". W zimę wyjechałem na zgrupowanie łyżwiarskie i polubiłem ten sport - wspomina rodowity poznaniak.

Był zawodnikiem Marymontu Warszawa, a obecnie reprezentuje barwy LKS Poroniec, mimo że chciałby ścigać się dla AZS AWF Poznań. Na igrzyska do Vancouver Janowi Szymańskiemu nie udało się awansować. W Soczi na pewno wystartuje na 1500 i 5000 m, jest też wśród rezerwowych na 10 000 m.

Więcej o: