Medyk Konin już jest mistrzem Polski? Rywal zbankrutował

Komplet zwycięstw i pięć punktów przewagi nad drugą w tabeli Unią Racibórz mają po rundzie jesiennej ekstraligi piłkarki nożne Medyka Konin. Na drodze po mistrzostwo Polski nie ma im jednak kto stanąć, bo broniący tytułu klub z Raciborza właśnie... zbankrutował.
Po meczu 1/8 finału Pucharu Polski, w którym Unia Racibórz pokonała Rolnik B. Głogówek 5:0, trener i zarazem główny sponsor klubu Remigiusz Trawiński ogłosił, że po dwunastu latach wycofuje się z piłki kobiecej. Wszystkie zawodniczki pięciokrotnego mistrza Polski otrzymały wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców. W większości przypadków już ich znalazły. Jeśli Unia przystąpi do rundy rewanżowej, to z juniorkami w składzie. - W ogóle nie dopuszczam do siebie myśli, że pan Trawiński mógłby zrezygnować. Taki klub, tyle zainwestowanych pieniędzy i teraz nagle ma przestać działać? Nie dociera to do mnie - przyznaje trener Medyka Konin Roman Jaszczak.

Na decyzję włodarza jednego z bardziej utytułowanych klubów w historii polskiej piłki kobiecej złożyły się kłopoty finansowe, ale też permanentny brak sukcesów w rozgrywkach Ligi Mistrzyń. W ostatnich pięciu latach Unia sięgała po mistrzostwo kraju, ale dominacji nie potrafiła potwierdzić na arenie międzynarodowej. Czara goryczy przelała się w tym sezonie, kiedy raciborzanki odpadły w 1/16 Ligi Mistrzyń z debiutującym tureckim zespołem Konak Belediyesi. Przez wszystkie te lata Remigiusz Trawiński wydał na działalność klubu miliony złotych. - Najlepiej byłoby, żeby wszystkie kluby w Polsce były zorganizowane tak jak Medyk. Żeby miały zaplecze, żeby prowadziły szkolenie w każdej kategorii wiekowej, a nie tylko opierały się na sprowadzaniu piłkarek, oferując im wysokie wynagrodzenia - nie kryje zawodu Roman Jaszczak.

W tej sytuacji trudno wyobrazić sobie, by Medyk Konin wreszcie nie sięgnął po pierwszy w historii klubu tytuł mistrzyń Polski. Koninianki wygrały wszystkie mecze w rundzie jesiennej, tracąc przy tym zaledwie pięć bramek, jednocześnie notując ponad pół setki trafień! Napastniczki Medyka Anna Gawrońska i Ewa Pajor prowadzą w klasyfikacji strzelczyń, mając na koncie - odpowiednio - 14 i 12 bramek. Dominację potwierdziły też w bezpośrednim meczu z Unią Racibórz, pokonując ją na własnym boisku 2:0 po dwóch golach Ewy Pajor. Trzeci zespół w tabeli ekstraligi Górnik Łęczna na półmetku rozgrywek traci do koninianek aż 10 punktów. Mimo to trener Roman Jaszczak nie czuje się jeszcze mistrzem Polski. - Bez względu na wszystko musimy wygrać pozostałe mecze. Jak nie Unia, to szybko pojawi się następny rywal. Wiem chociażby, że już zbroi się Zagłębie Lubin. Nie zwracamy na to uwagi, robimy swoje - zapewnia szkoleniowiec Medyka Konin.

Roman Jaszczak jako prezes i trener konińskiego klubu na mistrzostwo Polski czeka już prawie 20 lat. Od 10 lat Medyk nie schodzi z podium najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym czasie "Medyczki" zdobyły dziewięć srebrnych i jeden brązowy medal mistrzostw kraju. W bogatej kolekcji brakuje jeszcze złota. Jeszcze...