Poznań chce wybudować wielką halę. Ale nie ma na nią pieniędzy

Dziś w Poznaniu mecz o Superpuchar Polski siatkarzy. Czy już niedługo podobne mecze będą się odbywały nie w Arenie, a w nowoczesnej hali na 10-12 tysięcy miejsc, która stanie obok niej?
Wtorkowe popołudnie, park Kasprowicza. W samej Arenie, a także wokół niej, trwają przygotowania do środowego meczu o Superpuchar Polski siatkarzy. Przy hali stoi zaparkowana ciężarówka, a na niej wielkie logo mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn, które we wrześniu przyszłego roku zostaną rozegrane w Polsce. A ściślej w Krakowie, Łodzi, Katowicach, Trójmieście, Wrocławiu i Bydgoszczy.

Tego typu imprezy sportowe omijają Poznań od czasu EuroBasketu w 2009 roku. Już wtedy sędziwa Arena gościła najlepszych koszykarzy Europy na wyrost. - Zdajemy sobie sprawę z tego, że hala nie spełnia wszystkich wymogów imprez na najwyższym poziomie - mówi na konferencji prasowej poświęconej siatkarskiemu Superpucharowi Polski Ewa Bąk, dyrektor wydziału sportu w poznańskim Urzędzie Miasta. - Dlatego władze miasta robią wszystko, aby taki obiekt powstał w Poznaniu. Zostały złożone dokumenty w Urzędzie Marszałkowskim, w którym staramy się o dofinansowanie ze środków unijnych budowy nowej hali widowiskowo-sportowej.

Plan jest taki, żeby wybudować nowoczesną halę z widownią na 10-12 tysięcy miejsc. Ma kosztować ok. 300 mln zł. To koszt ogromny, szczególnie teraz, przy polityce zaciskania pasa podczas planowania kolejnych rocznych budżetów Poznania. Stąd pomysł, by starać się o dofinansowanie ze środków unijnych. Poznań stara się o pozyskanie pieniędzy z programu na lata 2014-17.

Wkładem miasta w inwestycję ma być przede wszystkim działka. Hala ma bowiem powstać w parku Kasprowicza - nie w miejsce Areny, ale w jej sąsiedztwie, mniej więcej tam, gdzie dziś niszczeje odkryta pływalnia.

Bliskość Areny ma być atutem inwestycji. Przedstawiciele Poznania oglądali w Debreczynie ukończoną w 2002 roku Fonix Hall, wielofunkcyjną halę na 8,5 tysiąca miejsc, drugą co do wielkości budowlę tego typu na Węgrzech. Hala powstała tuż obok istniejącego już centrum sportowego i oba obiekty wzajemnie się uzupełniają. Tak ma być również w Poznaniu - Arena byłaby niejako zapleczem nowej hali (np. miejscem do rozgrzewki drużyn przed meczem pod dachem nowego obiektu), a obie byłyby np. wspólnie ogrzewane, co zmniejszyłoby koszty eksploatacji.

Co najmniej przez kilka lat jednak Arena pozostanie największą halą sportową w mieście. A w obecnej formie nie zachęca do tego, by traktować ją jako miejsce rozgrywania meczów ligowych przez zespół siatkarzy, koszykarzy czy piłkarzy ręcznych. W żadnej z tych dyscyplin Poznań nie ma swoich przedstawicieli w ekstraklasie kobiet ani mężczyzn. - Czas na to, by siatkówka najwyższych lotów powstała w Poznaniu, który też ma tradycje w tej dyscyplinie - uważa Jan Zaręba, wiceprezes Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej, spółki, która zarządza męską ekstraklasą. - Otwieramy szeroko ramiona i zapraszamy. Ktoś pyta: a jeśli chętnych do ekstraklasy będzie dwadzieścia klubów? Nie ma sprawy, otworzymy dwie konferencje: zachodnią i wschodnią.

- Mecz o Superpuchar to impuls dla całego środowiska sportowego i siatkarskiego, by dalej się rozwijać. By stworzyć obiekt, który pozwoli na rozgrywanie imprez najwyższej rangi, ale zbudować zespół, który na stałe zagości w ekstraklasie. Droga jest daleka, ale robimy pierwszy krok - mówi Damian Gapiński, prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Siatkowej.

W środę o godz. 19.30 w Arenie rozpocznie się pojedynek między mistrzem Polski Asseco Resovią Rzeszów, a wicemistrzem i zdobywcą Pucharu Polski, Zaksą Kędzierzyn Koźle. - Dla klubu jest bardzo ważne, byśmy zdobyli to trofeum, i zrobimy wszystko, by tak się stało - mówi trener rzeszowian Andrzej Kowal i dodaje, że kadra jego zespołu jest złożona niemal w całości z reprezentantów krajów. - To Resovia jest faworytem, a my mamy powiedziane, żeby wziąć rewanż za przegraną walkę o mistrzostwo - twierdzi Michał Ruciak, reprezentant Polski w barwach Zaksy.

Biletów w internecie na środowy mecz nie ma już od jakiegoś czasu. O godz. w kasie Areny ma być jeszcze dostępnych kilkadziesiąt wejściówek (po 20 i 30 zł). Mecz z Poznania pokaże na żywo Polsat Sport.