Sport.pl

Katarzyna Skowrońska-Dolata ma duże plany wobec małego klubu z Poznania

Radosław Nawrot
03.10.2013 , aktualizacja: 03.10.2013 17:17
A A A
Katarzyna Skowrońska-Dolata

Katarzyna Skowrońska-Dolata (Fot. Franciszek Mazur / AG)

Mały, drugoligowy klub Energetyk Poznań będzie współpracował z jedną z najsłynniejszych polskich siatkarek Katarzyną Skowrońską-Dolatą. Na razie będzie ona ambasadorką szkolenia młodzieży, ale wspólne plany zawodniczki i klubu sięgają dużo dalej.
Katarzyna Skowrońska-Dolata to ostatnia ze Złotek (mistrzyń Europy z 2003 i 2005 roku), która została w obecnej kadrze Polski. To także mocna kandydatka do miana najbardziej znanej i rozpoznawalnej polskiej siatkarki. Niewątpliwie nazwisko "Skowrońska" stanowi już w Polsce markę.

To właśnie chcą wykorzystać i ona sama, i poznański klub Energetyk, który prowadzi zespół siatkarek na poziomie drugiej ligi. Ten zespół rozpoczął już rywalizację w lidze - wygrał na wyjeździe z Jedynką Łomża. Teraz w sobotę zmierzy się u siebie z Nike Węgrów. Trener poznanianek Włoch Nicola Vettori mówi, że nie wie jeszcze, na ile stać będzie jego drużynę - czy na walkę o awans do pierwszej ligi czy nie.

Energetyk Poznań jest jednak projektem zakrojonym na dużo większą skalę i dużo dłużej niż obecny sezon. Wiąże się on z istniejącym już programem "Energetyczna Akademia Siatkówki", finansowanym przez Eneę. W jego ramach szkolone są dziewczynki i chłopcy z trzecich klas, a w Poznaniu - także z czwartej i piątej. - Teraz projekt zostaje rozszerzony na Szczecin, Bydgoszcz i ziemię lubuską. Obejmie docelowo 1000 dzieci, których będziemy w jego ramach uczyli siatkówki - mówi prezes Energetyka Robert Rakowski. Nie ukrywa, że spośród tych dzieci mają się w przyszłości rekrutować nowe siatkarki zespołu, który...

No właśnie - przyszłe losy Energetyka Poznań wyglądają intrygująco, Katarzyna Skowrońska-Dolata ma bowiem zamiar włączyć się we współpracę z klubem nie tylko jako ambasadorka owego programu szkoleń dla dzieci. Jej twarz i nazwisko mają zachęcać dzieci do trenowania siatkówki, ale bardzo prawdopodobne jest, że czołowa polska siatkarka przyczyni się także do stworzenia z Energetyka zespołu - kto wie - może nawet ekstraklasowego.

Na razie Katarzyna Skowrońska-Dolata jest zorientowana na swoją grę w nowym klubie. To Rabita Baku z Azerbejdżanu - polska siatkarka wyjechała już na Kaukaz i rozpoczęła treningi w tym zespole. Dwukrotna mistrzyni Europy wspomina o tym, że chciałaby powalczyć jeszcze z polską kadrą o igrzyska w Rio de Janeiro w 2016 roku (będzie miała wówczas 33 lata). Co dalej? Zapewne koniec kariery, nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie, ale jest on nieuchronny. A wtedy Katarzyna Skowrońska-Dolata nie chce rozstawać się z siatkówką. Nieoficjalnie wiadomo, że jej plan obejmuje ściślejsze związanie się z Energetykiem Poznań.

Olimpijka z Pekinu nie urodziła się w Poznaniu - jest rodowitą warszawianką. Poznań wybrała jednak jako miasto, z którym chce się związać po zakończeniu kariery. Tu ma dom, rodzinę, prywatne sprawy i przyjaciół. Stanie się zatem poznanianką z wyboru i właśnie siatkówkę w tym mieście chce wspomóc.

Dziewczynki, które w tej chwili biorą udział w programie "Energetyczna Akademia Siatkówki", za kilka lat, gdy Katarzyna Skowrońska-Dolata trafi do Energetyka (na razie jeszcze trudno określić w jakiej funkcji), mogą być fundamentem drużyny, a może i trafią do kadry jak niedawno Agnieszka Kąkolewska.

Dzisiejszy Energetyk właśnie niemal wymienił i odmłodził skład. - Poza kilkoma wypadkami moje zawodniczki to dziewczyny urodzone po 1990 roku, zatem najwyżej 23-letnie. Mam bardzo młody i perspektywiczny skład - mówi włoski szkoleniowiec Nicola Vettori, niegdyś członek sztabu trenerskiego Raula Lozano, gdy ten w 2006 roku w Japonii zdobywał z polskimi siatkarzami wicemistrzostwo świata.

Z poprzedniego zespołu zostały: Martyna Tracz, Patrycja Golak, Izabela Zborzyńska, Małgorzata Jóźwiak, Karolina Nowak i Malwina Konkolewska. Doszły nowe, np. Aleksandra Pasznik, była reprezentantka Polski juniorek i uczestniczka mistrzostw świata w tej kategorii wiekowej, a także Hanna Łukasiewicz, Gracja Wierciszewska, Katarzyna Siwek, Weronika Nitek, Aleksandra Jurkojć, Sylwia Grobys czy Weronika Nawrocka.

- Nie mamy sponsorów, ale mamy pieniądze, by bez fajerwerkowych kontraktów spokojnie dograć cały sezon - mówi prezes Robert Rakowski i dodaje, że w drugiej lidze potrzeba na to 100-150 tys. zł. W pierwszej lidze budżet musiałby urosnąć kilkukrotnie.

  • 6
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane