Agnieszka Kąkolewska - za wysokie progi czy bezcenne doświadczenie?

Paulina Maj, Agnieszka Kąkolewska, Katarzyna Skowrońska i Milena Radecka w barwach reprezentacji Polski

Paulina Maj, Agnieszka Kąkolewska, Katarzyna Skowrońska i Milena Radecka w barwach reprezentacji Polski (Fot. STEFFEN SCHMIDT AP)

Poznanianka Agnieszka Kąkolewska, dzisiaj zawodniczka Impelu Wrocław, była najmłodszą i zarazem najmocniej krytykowaną zawodniczką nieudanych dla Polski siatkarskich Mistrzostw Europy. Słusznie?
Mierząca 197 cm siatkarka rodem z Poznania była najmłodszą zawodniczką polskiej kadry oraz jedną z najmłodszych uczestniczek całej imprezy. Dopiero w październiku ta środkowa skończy 19 lat. W tym wieku na Mistrzostwa Europy nie jechała nawet Katarzyna Skowrońska, która w 2003 roku debiutowała na złotej imprezie w Turcji jako dwudziestolatka. Dzisiaj to pod jej skrzydłami, jako najbardziej doświadczonej w drużynie, pierwsze szlify zdobywają młodziutkie zawodniczki właśnie takie jak Agnieszka Kąkolewska.

Na parkietach niemieckiego Schwerina i szwajcarskiego Zurychu, gdzie grały polskie siatkarki na tegorocznych Mistrzostwach Europy, widać było, jak niemal po każdym zagraniu Agnieszka Kąkolewska zwraca swe oczy w stronę starszych koleżanek, a już zwłaszcza Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, by u niej znaleźć podpowiedź, pochwałę, naganę.

Szlify, jakie zebrała na Mistrzostwach Europy młoda siatkarka z Poznania, były dość brutalne. Trafiła bowiem nie na imprezę złoto, ale najbardziej nieudaną od 1995 roku. Wtedy to Polki po raz ostatni znalazły się poza czołową ósemką Europy, wtedy to Agnieszka Kąkolewska miała wówczas niespełna rok. W Schwerinie i Zurychu wyraźnie było widać, że brakuje jej doświadczenia, znajomości taktyki, także siły. Jedynie w meczu z Bułgarią udało się jej zdążyć niemal do każdego bloku Polek. Agnieszka Kąkolewska ma jeszcze szalone problemy z ustawianiem się na parkiecie, z odpowiednią reakcją na zagrania rywalek i koleżanek. - Dla mnie to spore przeżycie i zupełnie nowe doświadczenie. Nie da się takich mistrzostw porównać z imprezami juniorskimi i młodzieżowymi, w których dotąd brałam udział - mówiła. - To także zupełnie inny poziom sportowy.

Po nieudanym meczu z Włoszkami, który wyeliminował Polki z walki o ćwierćfinał Mistrzostw Europy, siatkarka z kolei przyznała: - To był nasz najgorszy mecz w turnieju. Nawet atmosfera wokół niego nie była taka jak zwykle. Nawet sobie nie krzyknęłyśmy na boisku, więc uważam, że ten mecz przegrałyśmy w głowach.

Dla Agnieszki Kąkolewskiej takie "krzyknięcie" jest ważne na tym etapie, na którym ta młoda zawodniczka się znajduje. Jeszcze nie tak dawno przecież grała ona w małej salce Energetyka Poznań przy ul. Bukowskiej, która raczej nie skłania do marzeń o wielkiej siatkówce na światowym poziomie. Okazuje się jednak, że i z małego Energetyka i jego małej salki można wyfrunąć w świat. Agnieszka Kąkolewska w Niemczech i Szwajcarii zebrała brutalne doświadczenie, uczestniczyła w fatalnym turnieju zakończonym porażką. Jednakże niewiele siatkarek ma okazję w tak młodym wieku nauczyć się, jak sobie radzić z tak trudnymi sytuacjami, z rozgoryczeniem i krytyką. Wiele polskich siatkarek nigdy dotąd czegoś podobnego nie doświadczyło.

Agnieszka Kąkolewska był najmocniej krytykowaną zawodniczką turnieju, gdyż rzeczywiście nie reprezentuje ona jeszcze poziomu, do jakiego przyzwyczaiły nas polskie siatkarki przez ostatnią dekadę. Jednakże dziewczyny o takich warunkach fizycznych jak one to skarb. Zagraniczni trenerzy, chociażby serbski selekcjoner Zoran Terzić, mówią, iż zazdroszczą Polsce tego, że tu rodzi się więcej wysokich dziewczyn o predyspozycjach do siatkówki niż w innych krajach. I tak jednak kandydatki do gry w tym sporcie, które mierzą powyżej 195 cm wzrostu, to rzadkość. Ostatnio mieliśmy w Polsce jedynie Gabrielę Wójtowicz (dziś Polańską) - siatkarkę PTPS Piła z lat 2008-2010. Teraz jest Agnieszka Kąkolewska, która obecnie nie jest gotowa do gry w kadrze narodowej, ale wymaga jedynie dobrego prowadzenia pod ręką dobrego szkoleniowca, aby zrobić postępy. A te warunki, które ma, mogą z niej uczynić za kilka lat czołową środkową Europy.

W Poznaniu nie było drużyny, w której mogłaby się rozwijać. Trafiła zatem do Impelu Wrocław, gdzie zagra m.in. ze znakomitą belgijską rozgrywającą Frauke Dirickx, już teraz uważaną za postać wybitną w Europie na swej pozycji. W Impelu jest także Niemka Maren Brinker oraz cztery inne uczestniczki Mistrzostw Europy - to reprezentantki Polski Ewelina Sieczka, Katarzyna Konieczna, Joanna Kaczor i Monika Martałek, która do niedawna grała w PTPS Piła. Jej trenerem będzie Norweg Tore Aleksandersen, były selekcjoner reprezentacji Finlandii, który pracował w klubach niemieckich i amerykańskich. To daje młodej poznaniance szanse na to, by na kolejnych Mistrzostwach Europy w Holandii i Belgii w 2015 roku była już na zupełnie innym poziomie niż obecnie i stanowiła opokę polskiej reprezentacji.

O ile ta oczywiście się na te mistrzostwa zakwalifikuje, gdyż nieudany występ w Zurychu zmusza ją do uczestnictwa w takich eliminacjach.

Zobacz także
  • Start do jednego z wyścigów w Rzeszowie Piotr Rusiecki zostanie prezesem żużlowej Unii Leszno?
Komentarze (1)
Agnieszka Kąkolewska - za wysokie progi czy bezcenne doświadczenie?
Zaloguj się
  • majka131313

    Oceniono 2 razy -2

    Osoba pisząca ten artykuł nawet nie raczyła się podpisać. Poza tym chyba oglądała inną imprezę niż ja i pozostali kibice. Wszystko można powiedzieć o Agnieszce Kąkolewskiej ale nie to, że słabo grała, na boisku było 10 zawodniczek grających słabiej. Przez litość nie wymienię nazwisk. Proszę przytoczyć choćby jeden artykuł, w którym jej występ byłby tak słabo oceniony, jak jest w powyższym tekście. Proponuję zacząć od siebie i na początek choćby się podpisać. Co do tego, że powinna trafić pod skrzydła dobrego trenera to nikt nie ma wątpliwości. Myślę, że po tylu mimo że przegranych dla drużyny, ale niezłych dla niej występów, należy się tak młodej zawodniczce raczej wzmocnienie, a nie tekst dodatkowo dołujący tak młodą przecież zawodniczkę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa