POZNAŃ OPEN. Tylko jeden Polak w drugiej rundzie

Grzegorz Panfil jest jedynym Polakiem, któremu udało się przejść pierwszą rundę challengera Poznań Open. We wtorek z turnieju odpadli Andrzej Kapaś, Wojciech Lutkowski, Kamil Majchrzak i Piotr Gadomski.
Najbliżej awansu był Kapaś, który po dramatycznym boju przegrał ze sklasyfikowanym o 500 miejsc wyżej Jonathanem Eyssericiem. Awansować nie udało się też trzem kolejnym biało-czerwonym, którzy wyszli na kort na Golęcinie. Młodzieżowy mistrz Polski Wojciech Lutkowski zmierzył się z Janem Mertlem. Czech wygrał bez większych problemów 6:2, 7:5. Zdecydowanie większy opór stawił rywalowi najmłodszy uczestnik turnieju, 17-letni Kamil Majchrzak, dla którego był to pierwszy zawodowy turniej w historii. Gdyby wygrał ze Szwajcarem Henrim Laaksonenem, skasowałby pierwsze punkty w rankingu ATP. Nie wygrał jednak, choć po porażce w pierwszym secie 4:6, drugiego łatwo wygrał 6:2. Decydująca partia zakończyła się po myśli Szwajcara - wygrał z młodym Polakiem pewnie, 6:2. - Jestem zadowolony z gry, ale nie z wyniku - mówił po meczu Majchrzak.

Mecz kolejnego Polaka - Piotra Gadomskiego - z Brazylijczykiem kwalifikantem Thiago Monteiro - trwał niemal do zmroku. Pierwszego seta wygrał Polak 7:5, drugiego przegrał 4:6. Na Golęcinie razem ze słońcem gasła forma Gadomskiego, który decydującego seta przegrał 3:6.

Po tym, jak w poniedziałek odpadł rozstawiony z nr. 2 Guillaume Rufin, we wtorek bez problemów awansowali inni gracze rozstawieni z czołowymi numerami. Swój mecz z Chorwatem Antonio Veicem wygrał rozstawiony z "jedynką" Austriak Andreas Haider-Maurer (6:3, 6:3), turniejowa "trójka" - Portugalczyk Joao Sousa pokonał Mołdawianina Radu Albota (6:1, 6:2).

Środowe mecze drugiej rundy rozpoczną się o godz. 12. Najbardziej nas interesujący pojedynek, Grzegorza Panfila z Niemcem Peterem Gojowczykiem, rozpocznie się nie wcześniej niż o godz. 17.