Sport.pl

Tomasz Szymkowiak przegrał w Paryżu. Jest wciąż bez minimum na mistrzostwa świata

Pochodzący z Wrześni przeszkodowiec Tomasz Szymkowiak nie odegrał większej roli w prestiżowym biegu na 3000 m z przeszkodami podczas mityngu Diamentowej Ligi w Paryżu. Nie uzyskał także czasu, który pozwoliłby mu startować na sierpniowych mistrzostwach świata w Moskwie.
Bieg miał znakomitą obsadę, więc szansa na dobry wynik była duża. Tomasz Szymkowiak przybiegł jednak przedostatni, jedynie przed innym Polakiem Łukaszem Parszczyńskim (Kenijczyk Haron Lagat i Ugandyjczyk Jacob Araptany nie dobiegli do mety jako zające). Uzyskał 8.27,40, co nie wystarcza do spełnienia minimum na mistrzostwa świata w Moskwie. - Jeszcze 100 metrów przed metą wydawało się, że dam radę złamać barierę 8:26,00. Celu nie udało się osiągnąć. To jednak nie jest zły wynik, biorąc pod uwagę ostatnie problemy ze stawem skokowym. Walczę dalej o Mistrzostwa Świata. Przede mną Mistrzostwa Polski, gdzie znów będzie szansa na dobry bieg - mówił Szymkowiak.

Najlepszy na stadionie w Paryżu był Kenijczyk Ezekiel Kemboi z 7.59,03, co jest najlepszym tegorocznym wynikiem na świecie. Wyprzedził Francuza Mahiedine Mekhissi Benabbada i Kenijczyka Paula Kipsiele Koecha.

Więcej o: