Poznaniak Marek Błotny wystartuje w piekle Alp - morderczym wyścigu La Marmotte

Marek Błotny z poznańskiej firmy Cognifide wystartuje 6 lipca w La Marmotte 2013, słynnym wyścigu kolarskim dla amatorów, tradycyjnie towarzyszącym Tour de France.
Organizowany od 1982 r. wyścig La Marmotte każdego roku przyciąga na kultowe alpejskie przełęcze kilkutysięczny tłum kolarzy z całego świata. W tegorocznej edycji imprezy weźmie udział ponad 8 tysięcy zawodników.

Impreza ta, ze względu na stopień trudności, nazywana jest "piekłem Alp". Weźmie w niej udział ok. 8 tysięcy kolarzy. Polski zawodnik pokona 174-kilometrową trasę jako członek ekipy znanej na całym świecie firmy informatycznej Sitecore.

Marek Błotny, na co dzień informatyk oraz pasjonat triathlonu na dystansie half-ironman, będzie jedynym Polakiem

w międzynarodowym zespole, składającym się w tym roku z 23 kolarzy. 33-letni zawodnik będzie musiał pokonać 174-kilometrową trasę, która zaczyna się na wysokości 720 metrów i wiedzie przez 4 alpejskie szczyty. Meta wyścigu usytuowana jest na wysokości 1880 m w słynnej stacji narciarskiej Alpe d'Huez. Zawodnicy zmierzą się z niezwykle stromymi, szybkimi i niebezpiecznymi zjazdami oraz bardzo trudnymi podjazdami, z których najdłuższy ma 23 km i nachylenie 5 procent. Na tej samej trasie bardzo często rywalizują także zawodowcy uczestniczący w Tour de France.

Najlepsi kolarze kończą La Marmotte w czasie 5 i pół godziny, ostatni dobijają do mety po 12-14 godzinach. - Szacujemy, iż podczas tego morderczego wręcz wyścigu spalimy około 6-8 tysięcy kalorii. - wyjaśnia Marek Błotny.