Lanie gospodarzy na torze w Gnieźnie. Świetny mecz Falubazu Zielona Góra

Wielką moc na torze w Gnieźnie pokazali żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra. W pierwszym po 13 latach ekstraligowym meczu w Gnieźnie Lechma Start przegrał z faworytami do złota 30:60.
Piękna pogoda, komplet ponad 10 tys. widzów - inauguracja sezonu żużlowego w Gnieźnie zapowiadała się wyśmienicie. Jedyne, co miało prawo napawać kibiców Startu niepokojem, to rywal - Falubaz Zielona Góra, wzmocniony przed tym sezonem m.in. Jarosławem Hampelem, to faworyt do złota ekstraligi. Gdyby ekstraliga wystartowała zgodnie z planem, czyli dwa tygodnie temu, Start rozpoczynałby sezon od meczu z o wiele słabszym (kto wie, czy nie najsłabszym w lidze) Betardem Spartą Wrocław. A tak - przedłużająca się zima spowodowała, że na inaugurację przyjechał do Gniezna rywal wyśmienity, naszpikowany gwiazdami. I ten rywal nie dał najmniejszych szans beniaminkowi.

Na twardym torze w Gnieźnie goście objęli prowadzenie już po pierwszym wyścigu, sześciopunktową przewagę osiągnęli już po drugiej gonitwie. Gdy wyścigi 5, 6 i 7 wygrali podwójnie, wiadomo było, że ten mecz zakończą zwycięstwem. W zespole Falubazu świetnie jeździł zwłaszcza Hampel, ale pola nie ustępowali mu Andreas Jonsson, Jonas Davidsson i Patryk Dudek. W zespole gospodarzy zupełnym nieporozumieniem był występ największej gwiazdy tego zespołu, Antonio Lindbäcka. Dwukrotny zwycięzca zawodów z cyklu Grand Prix przegrywał starty, a na dystansie nie był w stanie dogonić rywali. - Muszę zmienić motocykl, może ten drugi pojedzie szybciej - tłumaczył po swoim drugim wyścigu, gdy losy meczu były już w zasadzie rozstrzygnięte. Honoru Lechmy Startu bronił tylko Słoweniec Matej Zagar, który jako jedyny umiał w niedzielę wygrywać wyścigi z zawodnikami Falubazu.

W czwartek drużyna Lechmy Startu będzie miała szansę na rehabilitację. Do Gniezna na zaległy mecz z pierwszej kolejki przyjeżdża Betard Sparta Wrocław.

Lechma Start Gniezno - Stelmet Falubaz Zielona Góra 30:60

Falubaz: Jonsson 8 (2,1,3,2,0), Davidsson 12 (3,2,2,3,2), Protasiewicz 8 (2,3,3,0), Jabłoński 5 (1,2,1,1,-), Hampel 14 (3,2,3,3,3), Dudek 12 (3,3,3,3), Zgardziński 1 (1,0,0).

Start: Lindbäck 6 (1,1,2,0,2), Świderski 1 (0,t,0,-,1), Ułamek 2 (0,0,1,1), Zagar 13 (3,3,2,2,2,1), B. Pedersen 4 (2,0,1,1,0), O. Fajfer 2 (2,0,0,0), Lisiecki 1 (w,1,0).