Sport.pl

?Golęcin nie może stać się drugą Bułgarską, której nikt nie chce"

- Budując wielki stadion przy Bułgarskiej, na siłę uszczęśliwiliśmy Lecha Poznań i Wartę Poznań, które takiego obiektu nie chcą. Z Golęcinem musi być inaczej. Ważne, żeby na razie zatrzymać choć degrengoladę tego pięknego terenu - mówi radny Jakub Jędrzejewski, przewodniczący komisji sportu rady miasta, na wieść o rychłym przekazaniu samorządowi terenów na Golęcinie.
Golęcin to bodaj najpiękniej położone tereny sportowo-rekreacyjne w Poznaniu. Trwały zarząd nad nimi sprawuje policja, ale wojewódzki komendant Krzysztof Jarosz podjął decyzję o wygaszeniu tego zarządu. W środę zgodził się na to wojewoda , w poniedziałek ostateczną decyzję podejmie prawdopodobnie prezydent miasta. Po niej Golęcin wejdzie do puli skarbu państwa, a wojewoda zapewne przekaże go jako darowiznę celową miastu Poznań.

Wówczas samorząd będzie musiał zająć się tymi terenami. - Musimy zatem zabezpieczyć na ten cel środki, choćby na początek na najprostsze i podstawowe kwestie, z rozpisaniem konkursu na zarząd Golęcinem włącznie - mówi Jakub Jędrzejewski, przewodniczący komisji sportu rady miasta. Większość radnych jest za przejęciem Golęcina. Podobne stanowisko wyraża także zarząd miasta Poznania. Wojewoda stawia tylko jeden warunek - zachowanie sportowo-rekreacyjnego charakteru terenów, co w sumie jest sprawą oczywistą. W myśl przepisów Golęcin nie może być i tak przeznaczony na żaden inny cel.

- W grę wchodzi jedynie drobna działalność hotelarsko-gastronomiczna, co jest ważne, gdyż przyszły dzierżawca zapewne będzie chciał czerpać zyski z jakiejś restauracji, hotelu czy przychodni rehabilitacyjnej - mówi Jakub Jędrzejewski. Jego zdaniem teren będzie albo w całości miejski, albo w grę wchodzi także partnerstwo publiczno-prywatne.

- Nie trzeba tam od razu stawiać stadionu za 120 mln zł z zapleczem treningowym za kolejne miliony. Nikt w tej chwili nie wyda na ten cel 200 mln zł miejskich pieniędzy, gdyż ich nie ma - mówi. - Plan dotyczący Golęcina nie może powielać błędów popełnionych przy budowie stadionu przy Bułgarskiej. Powstał wtedy stadion, którego tak naprawdę nikt nie chce. Warta z niego nie korzysta, Lech najchętniej też by tego nie robił. Został tym stadionem uszczęśliwiony na siłę. Z Golęcina korzystali dotąd głównie lekkoatleci, żużlowcy i tenisiści, i to dla nich głównie powinien być ten teren. Planując jego rozwój, trzeba uwzględnić ich potrzeby.

Jego zdaniem na początek najważniejsze jest, by zatrzymać degrengoladę Golęcina. - Wystarczy tam zajrzeć, by się przekonać, że obiekty się sypią. Tam już się robi po prostu niebezpiecznie. Na dodatek odbywają się tam jakieś kursy operatorów koparek czy inne tego typu wydarzenia, które nie mają nic wspólnego z przeznaczeniem tego terenu - uważa. - Trzeba uporządkować stan rzeczy, zadbać o te tereny, a dopiero później myśleć o ewentualnych nakładach.

Więcej o:
Komentarze (4)
?Golęcin nie może stać się drugą Bułgarską, której nikt nie chce"
Zaloguj się
  • kugel

    Oceniono 7 razy 5

    Radny powiedział:

    "Z Golęcina korzystali dotąd głównie lekkoatleci, żużlowcy i tenisiści, i to dla nich głównie powinien być ten teren. Planując jego rozwój, trzeba uwzględnić ich potrzeby."

    A moim zdaniem tak piękny teren rekreacyjny zasługuje na to aby uwzględnić potrzeby wszystkich mieszkańców miasta Poznań.

    www.mhtmstudio.com

    [url=http://www.mhtmstudio.com]fotografia rodzinna[/url]

  • zecer36

    Oceniono 9 razy 1

    nie rozumiem tego pisarka który pisze nie prawdę,bo Lech nie został uszczęśliwiony na siłę a wszystko zrobiono tak że przy pomocy Grobelnego zrobiono przekręt jaki się w pale nie mieści, ustawiono wszystko tak ażeby Stadion Miejski przekazać Amice,Rutkowskiego to nawet małe dzieci w Poznaniu wiedzą tylko nie redaktor....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX