Narciarz z Poznania pościga się z najlepszymi alpejczykami świata

Poznaniak Mateusz Garniewicz, który jeździć na nartach uczył się na stoku na Malcie, stanie do walki w mistrzostwach świata w narciarstwie alpejskim. W slalomie wystartuje pomimo... ręki w gipsie
Siedem lat temu w zimowych igrzyskach w Turynie wziął udział urodzony w Poznaniu Michał Kałwa. Na dobrej drodze, by dostąpić zaszczytu startu w olimpijskich zawodach narciarzy, jest Mateusz Garniewicz. 23-letni student Politechniki Poznańskiej, który reprezentuje klub Malta-Ski Poznań, w niedzielę stanie na starcie slalomu mistrzostw świata w austriackim Schladming.

Pięcioletniego Mateusza do poznańskiej szkółki narciarskiej zapisał ojciec. - Gdyby nie górka na Malcie, pewnie nie byłoby tego wszystkiego. To na niej okazało się, że chłopak ma smykałkę. Dla tak małych dzieci to przecież spora góra - wspominał Piotr Garniewicz przed startem syna na Uniwersjadzie w Erzurumie. Dwa lata temu w rywalizacji studentów w Turcji poznaniak zajmował lokaty w czwartej dziesiątce (w tych konkurencjach, które ukończył). Mateusz Garniewicz wówczas nie przypuszczał, że na początku 2013 r. przyjdzie mu startować na mistrzostwach świata. - Igrzyska olimpijskie czy Puchar Świata to odległa przyszłość - mówił o walce z najlepszymi narciarzami alpejskimi na świecie.

Narciarz z Poznania długo ćwiczył na Malcie, ale by podnosić swoje umiejętności, musiał trenować w górach. Najczęściej w Austrii, gdzie w niedzielę wystartuje w slalomie. To będzie ostatni dzień mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym.

Start Mateusza Garniewicza w Schladming stanął pod znakiem zapytania już trzy dni po tym, jak uzyskał kwalifikację do slalomu. Napisał o tym "Przegląd Sportowy". 27 stycznia narciarz opublikował na Facebooku dwa zdjęcia rentgenowskie dłoni, które podpisał: "No to było pięknie, przez chwilę... Wczoraj w czasie pierwszego przejazdu giganta na Pucharze Europy w Arber zahaczyłem ręką o tyczkę i złamałem sobie III kość śródręcza... :(Trochę szkoda, zwłaszcza że zakwalifikowałem się na Mistrzostwa Świata w Schladming, które teraz obejrzę sobie w TV... :(".

Większymi optymistami od narciarza okazali się specjaliści z poznańskiej kliniki Rehasport. Lekarze uznali, że ręka nie musi być operowana i - co najważniejsze - jej stan nie przeszkodzi w starcie w Austrii. Dać temu wiary nie chciał Polski Związek Narciarski i... wykreślił Mateusza Garniewicza ze składu reprezentacji. Ostatecznie poznaniakowi udało się pokonać przeszkody proceduralne i w niedzielę stanie na starcie wśród największych gwiazd narciarstwa alpejskiego.

Na ile opatrunek na ręce będzie przeszkadzał poznaniakowi w slalomie? - Taka sytuacja nie daje komfortu, zwłaszcza w slalomie, gdzie narciarza prowadzą nogi, a górna część ciała obija się o tyczki. To wpływa na psychikę sportowca - mówi Monika Lechowska, która będzie komentowała niedzielne zawody w TVP. - Czasem zdarza się, że narciarze startują mimo nie w pełni sprawnej ręki. Z twardym opatrunkiem zjeżdżała choćby Amerykanka Lindsey Vonn po urazie kciuka czy Szwajcar Didier Cuche - dodaje.

Początek niedzielnych zawodów o godz. 10, drugi przejazd zaplanowano na godz. 13.30.