Siódmy medal Polaków w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w hali

- Przygotowywaliśmy się do mistrzostw w skromnych warunkach. Dlatego srebro to nasz naprawdę bardzo duży sukces i zarazem potwierdzenie, że Polacy nadal liczą się w hokeju halowym - mówi Jakub Stranz, trener młodzieżowej reprezentacji Polski, która w sobotę zdobyła srebrny medal na mistrzostwach Europy w halowej odmianie hokeja na trawie.
Polacy grupową fazę przeszli jak burza. W piątek wygrali 6:0 z Ukrainą i 2:2 zremisowali z Austrią. W sobotę, w ostatnim spotkaniu w grupie B, biało-czerwoni rozgromili Czechy 5:0. Dzięki temu zajęli w tej fazie pierwsze miejsce. W półfinale pokonali 5:2 Białoruś, drugi zespół równorzędnej grupy A. Aż cztery gole, w tym trzy z krótkich rogów, strzelił Michał Kasprzyk. W drugim półfinale Austria zremisowała z pierwszą drużyną grupy A - Rosją 1:1. Gospodarze awansowali do finału dzięki złotej bramce z karnego w dogrywce.

W decydującym spotkaniu Polacy prowadzili do przerwy 1:0, by ulec Austriakom 3:4. Wszystkie bramki dla biało-czerwonych strzelił kapitan Adrian Krokosz. Trener Jakub Stranz opowiada: - Mecz układał się do przerwy po naszej myśli. Bezbłędnie broniliśmy się przy kilku krótkich rogach, choć sami tylko raz wykonywaliśmy ten stały fragment gry. Po zmianie stron Austria miała niestety swoje trzy minuty. Objęła prowadzenie 3:1. Nasz niezawodny w tym meczu kapitan Adrian Krokosz zdobył kontaktową bramkę na 3:2. Gospodarze odpowiedzieli golem. Wycofaliśmy bramkarza, wprowadzając na boisko szóstego zawodnika. W przedostatniej minucie po trafieniu Krokosza było 3:4, ale nie zdołaliśmy doprowadzić do remisu. Przygotowywaliśmy się do Wiednia w skromnych warunkach. Dlatego srebro to nasz naprawdę bardzo duży sukces. Zarazem potwierdzenie, że Polacy nadal liczą się w hokeju halowym.

Polski hokej w jego halowej odmianie należy do najlepszych w Europie, a tym samym w świecie. W 13. mistrzostwach Europy do lat 21 podopieczni trenerów Jakuba Stranza i Roberta Grzeszczaka wywalczyli wicemistrzostwo Starego Kontynentu. Tylko raz w tej rywalizacji zabrakło Polaków - w pierwszej edycji tych rozgrywek w 1982. W sumie w ME do lat 21 w hokeju halowym Polacy zdobyli 7 medali: dwukrotnie złote (1996 - Lucerna i 2009 - Wiedeń), dwukrotnie srebrne (obydwa w Wiedniu w latach 1985 i 2013) oraz trzykrotnie brązowe (1992 - Toruń, 2000 - Goeteborg i 2011 - Praga).

Bardziej utytułowani w tej kategorii wiekowej są jedynie gospodarze turnieju zakończonego w niedzielę. Tym razem po tytuł sięgnęli po raz czwarty. Trzykrotnie byli wicemistrzami i raz wywalczyli brązowe medale. Przypomnijmy przy okazji, że austriacką reprezentację prowadzi duet byłych reprezentantów Polski z Pomorzanina Toruń - Tomaszów Laskowskiego i Szmidta. Ten drugi to olimpijczyk w biało-czerwonych barwach z Sydney. Jego syn Bartosz w finale strzelił naszym jednego gola. Warto jednak zauważyć, że niemal połowa Młodzieżowych ME odbyła się w Wiedniu.

Klasyfikacja końcowa 13. Halowych ME do lat 21

1. Austria

2. POLSKA

3. Rosja

4. Białoruś

5. Szwecja

6. Szwajcaria

7. Ukraina

8. Czechy.

Dwie ostatnie reprezentacje spadły do tzw. II dywizji ME. Ich miejsca za dwa lata zajmą dwa pierwsze zespoły Championship II z turnieju w Bratysławie - Portugalia i Turcja.

Najlepszym bramkarzem turnieju w Wiedniu został Polak Maciej Pacanowski, a najlepszym zawodnikiem Szwed Johan Bjorkman, który zarazem był najskuteczniejszym hokeistą, zdobywcą 16 goli.

A oto skład dwunastki, która wywalczyła wicemistrzostwo:

bramkarz Rafał Banaszak, Mateusz Hulbój, Michał Kasprzyk, Adrian Krokosz i Łukasz Kurowski (wszyscy KS AZS AWF Poznań), Marcin Lewartowski i Mateusz Tomczak (obydwaj KS Stella Gniezno), Damian Szymański i Maciej Wejerowski (obydwaj UKH Start 1954 Gniezno), bramkarz Maciej Pacanowski (LKS Rogowo), Arkadiusz Rutkowski (KS Pomorzanin Toruń) i Kamil Wrzesiński (LKS Gąsawa).