W Poznaniu będzie można zostać człowiekiem z żelaza

- Znam obiekty na wszystkich kontynentach i ich porównanie wypada na korzyść poznańskiej Malty - mówi Krzysztof Piątkowski, prezes Polskiego Związku Triathlonu. To właśnie na Malcie 4 sierpnia 2013 roku zostanie rozegrany Poznań Triathlon - zawody dla ludzi z żelaza, gotowych przepłynąć 1,9 km, przejechać na rowerze 90 km, a na koniec przebiec 21,1 km. Można już przygotowywać się do tej imprezy pod okiem specjalistów.
Mało kto wie, ale pierwsze w Polsce zawody triathlonowe zostały rozegrane w Kiekrzu. Dokładnie 14 lipca 1984 roku zwycięzcą został Jan Olesiński, mistrz świata w pięcioboju, olimpijczyk z Moskwy. Cztery lata później w Poznaniu wyłoniono pierwszego mistrza Polski w triathlonie. Stolica Wielkopolski z pewnością ma prawo czuć się kolebką dyscypliny, która ostatnio staje się nie tylko coraz bardziej popularna, ale i modna. W zawodach triathlonowych startują m.in. aktorzy Piotr Adamczyk, Tomasz Karolak, Bartłomiej Topa, Marcin Dorociński, prezenter telewizyjny Maciej Dowbor, dziennikarz Łukasz Grass czy polityk Wojciech Olejniczak.

- Gdy pierwszy raz usłyszałem o tej dyscyplinie, pomyślałem, że to szaleństwo - mówi przewodniczący rady miasta Grzegorz Ganowicz. - Szaleństwo? Dla mnie szaleństwem jest siedzenie po 8-9 godzin dziennie przed komputerem - uważa Bogumił Głuszkowski, wielokrotny uczestnik zawodów Ironman (3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze, 42 km biegu), a dziś trener przygotowania fizycznego. Niegdyś współpracował z m.in. Lechem Poznań i Wartą Poznań, teraz oferują swoją pomoc w treningu przed przyszłorocznymi zawodami. - Przygotowanie jest istotniejsze niż sam start - przypomina i zaprasza do prowadzonego przez siebie klubu CityZen na obiektach poznańskiej AWF przy Drodze Dębińskiej. - Mamy siedmiu trenerów gotowych pracować z każdym, kto ma ochotę przygotować się do triathlonu - mówi. Przed triathlonem w jego klubie ćwiczy już 40-50 osób. - To piękny widok, zaczynać z nimi dzień o godz. 5.15 w niecce basenu - zapewnia.

- 5.15? To ja się wypisuję! - śmieje się Ryszard Grobelny. Prezydent Poznania na konferencji prasowej zdążył wcześniej wypełnić formularz rejestracyjny. - Mam za sobą 13 maratonów. Spróbuję ukończyć triathlon - zapowiada prezydent. - Ja nie tylko się zapisałem, ale też zapłaciłem - podkreśla radny Jakub Jędrzejewski, przewodniczący Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki. - Kiedyś trenowałem pływanie w Posnanii, do pracy jeżdżę rowerem, z bieganiem też nie jest źle - dodaje.

Przyszłoroczna impreza będzie odbywała się według reguł tzw. Ironman 70,3, zwanego też Half Ironman. To 1,9 km do przepłynięcia, 90 km do pokonania na rowerze i pół maratonu biegu. Odbędzie się na Malcie - uczestnicy będą pływali w jeziorze, biegali cztery pętle wokół niego, a potem wyjadą na rowerach prawdopodobnie na ul. Warszawską. Poznań Triathlon 2013 jest początkiem starań naszego miasta o zawody rangi Ironman. Zdaniem Krzysztofa Piątkowskiego, prezesa Polskiego Związku Triathlonu, Malta jest obiektem wręcz stworzonym do tego typu imprez. - To unikalne miejsce, jedno z najlepszych w Europie, ale i w świecie, gotowe do organizacji największych imprez światowych. Znam obiekty na wszystkich kontynentach i ich porównanie wypada na korzyść poznańskiej Malty - przekonuje.

Zapisy do Poznań Triathlon będą przyjmowane do końca lipca przyszłego roku. Obowiązuje limit 1,5 tys. uczestników, a już zapisanych jest ok. tysiąca osób. Szczegóły na www.poznantriathlon.pl.