Luboń gości mistrzostwa Polski. Szkoda, że już nie ma Gwardii? [WIDEO]

Czołówka polskich judoków zjechała do Lubonia. W piątek ruszają tu mistrzostwa kraju seniorów - takiej imprezy dawno w Wielkopolsce nie mieliśmy.
W Poznaniu i Luboniu odbywały się turnieje im. Jigoro Kano, ale mistrzostwa Polski to jednak impreza z udziałem całej polskiej czołówki judo, z wyłączeniem jedynie kontuzjowanej Darii Pogorzelec z Gdańska - siódmej zawodniczki ostatnich igrzysk w Londynie, która otarła się tam o medal, czy też np. Tomasza Kowalskiego z Opola, który dochodzi do siebie po wypadku motocyklowym. - Ucierpiał kręgosłup, wymagał stabilizacji - opowiada. - W przyszłym roku poddam się rehabilitacji i będę liczył na szybki powrót na matę.

Tomasz Kowalski będzie jednak obecny z Luboniu, pomaga przy organizacji mistrzostw Polski, w których zobaczymy innych olimpijczyków - Pawła Zagrodnika czy Roberta Krawczyka. Pojawią się także inni znani polscy judocy - Katarzyna Kłys, Urszula Sadkowska czy Janusz Wojnarowicz. Będą także wyróżniający się judocy poznańskiej Akademiii Judo z mistrzynią Europy juniorek i srebrną medalistką Pucharu Europy Joanną Witkowską na czele. Poznańskie barwy reprezentują także: Barbara Jopek (48 kg), Sonja Liber (52 kg|), Paulina Niedzielska (63 kg), Paweł Jankowiak (60 kg), Jan Walus (66 kg), Przemysław Biniek (81 kg) czy Magdalena Gubańska (+78 kg). Łącznie wśród 295 zgłoszonych zawodniczek i zawodników z 62 klubów trzy pochodzą z Poznania.

- Kiedyś Poznań był w judo bardzo mocny. Teraz judo seniorów kuleje, ale odnosimy wiele sukcesów w zawodach młodzieżowych, więc jest zaplecze - mówi Radosław Miśkiewicz z Akademii Judo Poznań, która organizuje mistrzostwa.

Judo w Polsce nie odnosi już takich sukcesów, jak przed laty, gdy Waldemar Legień (1988 i 1992) czy Paweł Nastula (1996) sięgali po medale olimpijskie, także złote, a Rafał Kubacki czy Beata Maksymow byli mistrzami świata. - Taki medal na igrzyskach olimpijskich pociągnąłby rozwój tej dyscypliny - mówi Tomasz Kowalski, dodaje jednak, że moda na judo nadal nie mija. Wiele dzieci wciąż zgłasza się w całej Polsce na treningi. - Jest w toku realizacji plan, by wprowadzić judo do szkół. To bowiem sport, który kształtuje i rozwija dzieci ogólnie, a przy tym jest bardzo bezpieczny.

Jarosław Mroczko z Polskiego Związku Judo ubolewa nad tym, że nie ma już ... klubów gwardyjskich! - Kiedyś większość trenujących była na etatach, czy wojskowych, czy policyjnych. Kluby gwardyjskie rozwijały judo. Komu to przeszkadzało? - mówi. Narzeka także na to, że polscy zawodnicy padają na świecie ofiarami stronniczego sędziowania. - Nie mamy swoich arbitrów rangi międzynarodowej. Trzeba to wzmocnić - mówi. Na twierdzenie, że Waldemar Legień czy Paweł Nastula nie mieli kłopotów, by rzucić nawet faworyzowanym Japończykiem przez ippon pod okiem jakichkolwiek sędziów, odpowiada: - Pan Legień spędzał 250 dni w roku na zgrupowaniach. Dziś nie ma na to środków.

Mistrzostwa Polski potrwają w lubońskiej hali przy ul. Kołłątaja od piątku do niedzieli. Walki eliminacyjne - od godz. 10. W piątek o godz. 18 mamy galę i otwarcie mistrzostw. Walki finałowe - w sobotę od godz. 14 i w niedzielę od godz. 13. Wstęp wolny.



Czy uprawiałeś(aś) jakiś azjatycki styl walki?