Mistrz olimpijski Adrian Zieliński podróżuje dla dobra ciężarów

Złoty medalista igrzysk olimpijskich w Londynie w podnoszeniu ciężarów Adrian Zieliński jeździ po kraju do małych klubików, w których trenuje się tę ciężką dyscyplinę. Cel? Zachęcić trenujących i podtrzymać ich na duchu. Oni też kiedyś mogą zostać mistrzami. Dotarł do Nowego Tomyśla i Lwówka.
Adrian Zieliński, który w Londynie sięgnął po złoto olimpijskie w podnoszeniu ciężarów, teraz jeździ po kraju, by promować tę dyscyplinę. Był m.in. w Nowym Tomyślu w Wielkopolsce, gdzie ciężary trenuje się w klubie Budowlani. To - obok Promienia Opalenica - jedna z najsilniejszych sekcji w regionie.

Mistrz oraz jego brat, Tomasz Zieliński spotkali się z uczniami miejscowej szkoły, a jej uczniowie przygotowali na cześć gości prezentację multimedialną pokazującą ich największe dokonania. Adrian Zieliński po raz pierwszy widział swój starty z takiej perspektywy. Uczniowie mogli wziąć do ręki jego złoty medal, który miał ze sobą. - Co pan jada? Czy ma pan dziewczynę? - pytali.

Reszta mieszkańców Nowego Tomyśla mogła spotkać się z mistrzem w miejskiej bibliotece, a później Adrian Zieliński spotkał się też ze społecznością Lwówka. - Chcemy wykorzystać moment większego zainteresowania podnoszeniem ciężarów w Polsce, co jest efektem naszych medali. Jeździmy więc po Polsce, opowiadam o walce w Londynie, o tym, że warto i ... szukam talentów oraz sponsorów - mówi.

CZY TRENOWANIE PODNOSZENIA CIĘŻARÓW TO DOBRY POMYSŁ?