Nasza propozycja dla Poznania i PZPN: Postarajmy się o Superpuchar Europy

Szef PZPN Grzegorz Lato proponuje Poznaniowi wsparcia starań o organizację na Bułgarskiej finału Ligi Europejskiej. Dużo sensowniej jednak byłoby postarać się jednak dla Poznania o piłkarski Superpuchar Europy.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!

Poznań dostał od prezesa PZPN Grzegorza Laty obietnicę wsparcia starań o finał Ligi Europejskiej jako formę rekompensaty za meczu Polska-Irlandia obietnicę wsparcia starań o finał Ligi Europejskiej jako formę rekompensaty za meczu Polska-Irlandia , który na fali euforii chciał zorganizować u siebie. To jednak niemożliwe, gdyż w lutym gramy już z Irlandią w Dublinie. Doceniam inicjatywę Poznania - napisał Grzegorz Lato w liście do prezydenta Ryszarda Grobelnego i obiecał, że postara się, by trafił tu finał Ligi Europejskiej. To drugi z dwóch europejskich pucharów klubowych - ten mniej prestiżowy od Ligi Mistrzów.

Na to by gościć finalistów Ligi Mistrzów Poznań nie ma żadnych szans, podobnie jak nie ma ich żadne inne polskie miasto. Nawet stadiony zbudowane na Euro 2012 są na to za małe - obiekty w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu nie mają trybun dla minimum 60 tysięcy widzów, a takich wymaga UEFA, która decyduje o tym, w których miastach odbywają się takie finały.

W sobotniej "Gazecie" napisaliśmy, że także perspektywa goszczenia na Stadionie Miejskim finału Ligi Europejskiej jest mało realna. Tu Poznań spełnia wymogi formalne (ma odpowiedniej wielkości stadion), ale z kolei trudno sobie wyobrazić, by Polska starała się o ten mecz i nie wytypowała jako gospodarza Stadionu Narodowego w Warszawie. Deklaracje Grzegorza Laty należy więc wpisać w trwającą właśnie kampanię wyborczą przed wyborami nowego prezesa PZPN. Jak wiadomo, przed wyborami można obiecać wiele. Obietnica dla Poznania jest raczej bez pokrycia.

To nie oznacza jednak, że stadion przy Bułgarskiej musi zostać z niczym. A poznaniacy na to - by mecze na najwyższym europejskim poziomie oglądać w TV lub podczas zagranicznych wycieczek. Proponujemy, by Poznań postarał się o organizację meczu o Superpuchar Europy.

To organizowane raz w roku spotkanie zwycięzcy obydwu pucharów - Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej. A zwycięzcami Ligi Mistrzów są największe i najsłynniejsze kluby Europy, ostatnio: Chelsea Londyn, FC Barcelona, Inter Mediolan, Manchester United, AC Milan, Liverpool FC, FC Porto i Real Madryt. Skład takiego Superpucharu byłby zatem paradoksalnie atrakcyjniejszy niż skład finału Ligi Europejskiej, w którym występ ekipy pokroju FC Porto to już dużo.

Wbrew pozorom, szansa na to, by Superpuchar trafiłna stadion przy Bułgarskiej, jest bardzo duża. W tym roku po raz ostatni był rozgrywany w Monako (zwycięzca Ligi Europejskiej, Atletico Madryt pokonało zwycięzcę Ligi Mistrzów, Chelsea Londyn). Stadion w Monte Carlo miał monopol na te spotkania od 1998 roku. UEFA zdecydowała jednak, że najbliższy pojedynek w 2013 roku odbędzie się w Pradze, niedawno zaś przyznała kolejne mecze o to trofeum Cardiff (2014 rok) i Tbilisi (2015). Te miasta wcale nie mają supernowoczesnych i ogromnych stadionów. Stolica Czech zgłosiła obiekt Slavii, zaledwie 21-tysięczny. Walijczycy wytypowali City Stadium w Cardiff, z widownią dla niespełna 27 tysięcy ludzi, zaś Gruzini - swój stadion Lokomotiwu (także 27 tys. miejsc), dopiero drugą co do wielkości areną piłkarską w Tbilisi. Nasz Stadion Miejski z pewnością wytrzymuje taką konkurencję.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by Poznań postarał się o przyjęcie najlepszych europejskich drużyn za cztery lata. Gospodarz meczu o Superpuchar 2016 będzie wyłaniany prawdopodobnie dopiero za dwa lata. Jest więc mnóstwo czasu, by spokojnie przygotować ofertę. Starania warto rozpocząć już teraz, gdy przedstawiciele UEFA mają świeżo w pamięci wizytę w Poznaniu przy okazji Euro 2012. Jeśli faktycznie, co podkreślał choćby Martin Kallen z UEFA, Bułgarska tak świetnie wypadła podczas mistrzostw, przyznanie nam meczu o Superpuchar Europy nie powinno być problemem.

Chciałbym/chciałabym, żeby w Poznaniu został rozegrany: