Sport.pl

Skandal na meczu żużlowym w Rawiczu. Pobito zawodników z Opola?

Pod znakiem skandalu stał niedzielny mecz żużlowców Kolejarza Rawicz z Kolejarzem Opole. Dwóch zawodników z Opola twierdzi, że zostało pobitych - Krzysztof Pecyna jeszcze przed spotkaniem, a Rafał Fleger w jego trakcie. Interweniowała policja.
-To, co się tam wyprawiało, to jakiś skandal. Przecież gospodarze są zobowiązani do zapewnienia ochrony zawodnikom przyjezdnym, a tym bardziej na terenie klubu - nie kryje oburzenia dyrektor opolan Zbigniew Szulc, podkreślając, iż wszystko musiało być z góry zaplanowane i było zemstą za to, co wydarzyło się tydzień wcześniej na opolskim torze. W pierwszym meczu drużyn z Opola i Rawicza zawodnik wielkopolskiego klubu Piotr Dym miał poważnie wyglądający wypadek, przez co wylądował w szpitalu. Na szczęście nic poważnego mu się nie stało, był nawet w awizowanym składzie na rewanż, ale ostatecznie na torze się nie pojawił. - To wyglądało tak, jakby to on teraz nakręcał tę spiralę nienawiści i chciał się zemścić za kontuzję, którą, według niego, sprowokował Krzysiek Pecyna - tłumaczy Szulc. - W dodatku w programie zawodów Pecyna był oznaczony innym kolorem niż pozostali zawodnicy, aby także kibice nie mieli wątpliwości na kogo krzyczeć i kogo wygwizdywać najbardziej. Doszło nawet do tego, że gdy miał upadek, krzyczeli "dobić go", a nawet "zabić" - opowiada dyrektor opolskiego Kolejarza.

Pecyna został poturbowany przed meczem. Aby zawody mogły się odbyć, uzgodniono, że zeznania na policji złoży po meczu. - Przyjęliśmy zawiadomienie, że przed meczem w szatni został pobity 33-letni mieszkaniec Piły [tam właśnie mieszka Krzysztof Pecyna - przyp.red.] - mówi rzecznik policji w Rawiczu Beata Jarczewska, cytowana przez portal elka.pl. - Zawodnik zespołu z Opola skarżył się na dolegliwości i ból. Na jego ciele nie ma jednak śladów pobicia - dodała.

Zarząd Kolejarza Opole ma się zebrać na specjalnym spotkaniu. - Będziemy się zastanawiać nad oficjalnym stanowiskiem. Tu nawet nie chodzi o walkower, bo nie chcemy awansu przy zielonym stoliku, ale tak tego nie zostawimy. Przecież nie może być tak, że zawodnik boi się o swoje zdrowie już na terenie budynku klubowego rywala - tłumaczy Szulc.

Na torze Kolejarz Rawicz wygrał z Kolejarzem Opole 52:36 i awansował do finału żużlowej II ligi.

Więcej o:
Komentarze (1)
Skandal na meczu żużlowym w Rawiczu. Pobito zawodników z Opola?
Zaloguj się
  • neonzamachowiec

    Oceniono 1 raz 1

    Norma w Rawiczu. Gdy pojechalismy tam kilka lat temu z Orlem, to po prostu byl koszmar. Grupa nawalonych jak swinie kolesi ( w wiekszosc z szalikami Lecha Poznan) stala pod plotem klatki, i prowokowala nas caly czas do zadymy (Orzel nie ma hools, a jedynie ultras). Moze byli zazdrosni o super - oprawe jaka tam zrobilismy, i jaka pewnie rzadko sie tam widuje. W kazdym badz razie cisnienie bylo przez caly mecz. Trzech ochroniarzy najzwyczajniej w swiecie przyjelo postawe "nic nie widzialem, nic nie slyszalem" po czym oddalili sie od nas jak najdalej mogli. Zwykly polski zascianek z kompleksami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX