Sport.pl

Maciej Żurawski zastąpi Piotra Reissa?

Maciej Żurawski ma rozmawiać o grze w Warcie Poznań z prezes klubu Izabellą Łukomską-Pyżalską. Natomiast cały czas nie wiadomo, czy nadal w zespole ?Zielonych? grał będzie Piotr Reiss. Bez obu tych doświadczonych graczy Warta zremisowała 0:0 z Pogonią Szczecin
Zimno, nieprzyjemny wiatr i ciągły deszcz - swój pierwszy letni sparing piłkarze Warty rozgrywali w Opalenicy w bardzo nietypowych warunkach. Inny niż w poprzednich latach był też skład "Zielonych". Zazwyczaj o tej porze poznański pierwszoligowiec organizował castingi, a jego koszulki zakładały całe zastępy zawodników testowanych. Skład zespołu wyłaniał się dopiero w następnych tygodniach przygotowań. - Teraz muszę tylko wkomponować kilku piłkarzy do drużyny, która jest prawie gotowa - przyznaje trener Warty Czesław Jakołcewicz.

W jego ekipie wystąpiło aż ośmiu nowych graczy. Co do trzech - Michała Golińskiego, Pawła Sasina i Mariusza Ujka - trener nie ma żadnych wątpliwości. - Widać u nich mądrość w grze, dojrzałość. Nie ma dwóch zdań, chcę ich mieć u siebie - orzekł szkoleniowiec. Faktycznie Paweł Sasin popisał się kilkoma rajdami prawą stroną boiska, a przy tym dobrze odbierał piłkę rywalom. Na boku obrony Warta może mieć pociechę z byłego lechity. Dobrze sprzedał się też Michał Goliński, który paroma długimi podaniami pokazał, że prawie roczny rozbrat z seniorską piłką nie zrobił mu aż takiej krzywdy, jak można się było spodziewać. - Faktycznie, dawno już nie grałem, ale bardzo dużo dał mi tydzień treningów z Wartą. Te gry, nawet sparingowe, są mi bardzo potrzebne - mówił Michał Goliński. - Wierzę, że moja dawna forma szybko wróci. Głód piłki mam bardzo duży, naprawdę brakuje mi poważnych meczów. Jestem z Poznania, tutaj mam dom, a Warta jest dobrym klubem do tego, bym mógł się odbudować,

- Znam Michała od lat i wierzę, że będziemy mieli z niego wiele korzyści - stwierdził trener "Zielonych". - Bardzo chce pokazać, że w Cracovii za szybko go skreślono. Jego determinacja i duże umiejętności pomogą nam w walce o ekstraklasę - dodał.

Wielu szans do pokazania swoich możliwości nie miał nowy bramkarz Warty Dominik Sobański. Przed nim jednak trudne zadanie, bo Andrzej Bledzewski, który odszedł do Miedzi Legnica, był wiosną jednym z najlepszych bramkarzy w lidze.

Dobre wrażenie sprawiał wprowadzony po przerwie Filip Marciniak. 24-letni wychowanek Lecha Poznań (ostatnio grał w Turze Turek) ożywił grę na prawej stronie pomocy, solidnie zaniedbaną w pierwszej połowie przez Bartosza Bereszyńskiego. - Filip jest niewysoki, ale bardzo dynamiczny i ambitny. Potrafi dryblować, ma dobre uderzenie z obu nóg - ocenił Czesław Jakołcewicz. - Zrobił dobre wrażenie i pojedzie w poniedziałek z drużyną na obóz do Jarocina - zapowiedział dyrektor sportowy Arkadiusz Miklosik.

To właśnie Filip Marciniak miał dwie dobre szanse na zdobycie gola - w obu nie trafił jednak w bramkę. Jeszcze lepszą okazję miał Daniel Koczon, testowany przez Wartę napastnik. Strzał wprost w bramkarza Pogoni był tylko jednym z nielicznych nieudanych zagrań niedawnego zawodnika Wisły Płock. Po sparingu Warta zdecydowała o zakończeniu testów Koczona i rozstała się z tym graczem.

Przeciwko Pogoni nie zagrało kilku ważnych piłkarzy poznańskiej drużyny z poprzednich rozgrywek: Piotr Reiss, Maciej Scherfchen, Krzysztof Gajtkowski i Michał Ciarkowski. Ostatni z tej czwórki na pewno zostanie w Warcie, która przedłużyła jego wypożyczenie z Polonii Warszawa. - Pozostali nie podpisali nowych kontraktów i nie chcieliśmy kusić losu, gdyby doznali kontuzji, byłyby pretensje - wyjaśnił trener Jakołcewicz. Już po sparingu roczną umowę z Wartą podpisał Maciej Scherfchen, a na pozostanie w Poznaniu zdecydował się też Krzysztof Gajtkowski. Nadal nie wiadomo jednak, co z Piotrem Reissem, który negocjuje nowy kontrakt.

Na te rozmowy wpływ może mieć fakt, że Warta rozważa zatrudnienie Macieja Żurawskiego, swojego wychowanka, który rozstał się z Wisłą Kraków. - Prezes Izabella Łukomska-Pyżalska ma spotkać się z Maćkiem Żurawskim - potwierdza dyrektor Miklosik. Jeśli 72-krotny reprezentant Polski zdecyduje się na powrót do Poznania, raczej odbędzie się to kosztem Piotra Reissa. Obaj bardzo doświadczeni piłkarze mają podobny styl gry i występują na tych samych pozycjach (ofensywnego pomocnika lub napastnika). Trudno spodziewać się, by Warta zatrudniła jednego i drugiego.

Warta Poznań - Pogoń Szczecin 0:0

Warta w I połowie: Sobański - Sasin, Wichtowski, Jasiński, Kosznik - Ngamayama, A. Marciniak - Bereszyński, Goliński, Iwanicki - Ujek. Warta w II połowie: Radliński - Sasin (66. Wichtowski), Sobieraj, Kieruzel, Otuszewski - Laskowski, Goliński (66. A. Marciniak) - F. Marciniak, Ujek (66. Magdziarz), Białożyt - Koczon.

Pogoń: Fabiniak - Hricko, Radler, Grocholski, Schneider - Wólkiewicz (60. Zaniewski), Ława, Szałek, Frączczak, Petasz (60. Pietruszka) - Klatt.