W Warcie Poznań rycerze zamiast giermków

- Za to wszystko, co dla nas zrobili w tej rundzie, kibicom należy się piękny mecz z dużą liczbą bramek z naszej strony - mówi trener Warty Poznań Bogusław Baniak przed sobotnim spotkaniem z Kolejarzem Stróże.
Meczem przedostatniej kolejki pierwszej ligi "Zieloni" pożegnają się z poznańską publicznością. - Kibice od początku byli fantastyczni, wspierali nas, a rodziny z dziećmi przychodziły nawet na nasze treningi. Musimy im się odwdzięczyć - twierdzi trener.

Kolejarz Stróże, podobnie jak ostatni gość na Stadionie Miejskim MKS Kluczbork walczy o pozostanie w lidze. MKS sprawił Warcie mnóstwo kłopotów i poznaniacy wywalczyli trzy punkty dopiero w ostatniej minucie. - Musimy zaatakować od początku, żeby nie schodzić do szatni przy gwizdach, jak ostatnio. Zamiast jak rycerze, wyglądaliśmy jak giermkowie. Teraz rycerstwo ma być od pierwszej minuty - zapowiada Baniak.

Za tą deklaracją ma też iść ofensywna taktyka. Ponieważ nie może dziś grać żaden z prawych obrońców Warty (Maciej Wichtowski jest na zgrupowaniu młodzieżowej kadry Polski, a Alain Ngamayama, tak jak Artur Marciniak, pauzuje za żółte kartki), Baniak chce na tej pozycji wystawić pomocnika Tomasza Magdziarza. Jego zadaniem będzie jednak gra ofensywna. - Ustawię zespół 1-3-4-3, bo już nie mogę patrzeć, jak czterech obrońców kryje jednego napastnika. Barcelona może bronić dwoma stoperami, to i my spróbujemy - mówi szkoleniowiec. W bramce stanie Łukasz Radliński.

Mecz rozpocznie się w sobotę o godz. 17 na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Pełnoletni kibice mają szansę wygrać wycieczkę do Hiszpanii, a w trakcie meczu odbędzie się druga tej wiosny zbiórka pieniędzy na rzecz rozbudowy Hospicjum Palium w Poznaniu.

Warta już ma licencję

Warta Poznań jest jednym z pięciu obecnych pierwszoligowców, którzy dostali od PZPN licencję na grę w przyszłym sezonie na zapleczu ekstraklasy. - Nasze dokumenty były wzorowe, komisja nie miała żadnych zastrzeżeń - chwali się dyrektor techniczny Warty Zbigniew Śmiglak. - Pierwszy raz tak szybko uporaliśmy się z licencją. Dotychczas zawsze był z czymś problem.

Oprócz "Zielonych" licencję mają także Piast Gliwice, MKS Kluczbork, Dolcan Ząbki, Bogdanka Łęczna i spadkowicz z ekstraklasy Arka Gdynia. - Już odbieram telefony z innych klubów. Ludzie mówią: "Śmigło" [to ksywa Śmiglaka - red.], pomóż! - opowiada dyrektor Warty.

Więcej o: