Warty Poznań nowy sposób na motywację

- Chcemy zdobyć utrzymanie się w lidze przy pomocy samych tylko punktów z rundy wiosennej - mówi piłkarz Warty Poznań Piotr Reiss. ?Zieloni? mają szansę osiągnąć nie tylko ten cel.
Po sobotniej wygranej 2:1 z MKS Kluczbork nie ma już nawet matematycznej możliwości, by Warta spadła do drugiej ligi. Realnie degradacja nie groziła już jednak poznaniakom od kilku tygodni. - Wymyślaliśmy różne metody motywacji zawodników przed kolejnymi spotkaniami - przyznaje trener Bogusław Baniak. - Chcemy być mistrzem wiosny, czyli zdobyć w tej rundzie najwięcej punktów z wszystkich drużyn w lidze. Uznałbym ten tytuł jako dobry znak przed kolejnym sezonem, w którym mówi się o walce o ekstraklasę - wyjaśnia szkoleniowiec. Baniak na każdym kroku przypomina też piłkarzom, że mają jeszcze tylko kilka szans, by przekonać władze klubu do podpisania z nimi kontraktów na nowy sezon.

Teraz sami zawodnicy wymyślili kolejny powód, by nadal wygrywać wiosną, choć utrzymanie mają w kieszeni - zamierzają zapewnić sobie utrzymanie tylko punktami z tego roku. Warta zdobyła już w tej rundzie 29 pkt (na 39 możliwych), czyli ponad dwa razy więcej niż jesienią. Wtedy miała ich 14. Te 29 pkt nie pozwoliłoby dziś wyjść ze strefy spadkowej. Potrzeba co najmniej trzech punktów więcej. Warta dostanie je już w środę za nierozegrany mecz z GKP Gorzów, który wycofał się z ligi. Pozostanie się więc na tej pozycji utrzymać. Kolejni rywale w tym sezonie - Ruch Radzionków, Kolejarz Stróże czy Górnik Polkowice - to zespoły niżej notowane od "Zielonych". Zdobycie przez poznaniaków kompletu punktów w ostatnich kolejkach jest zupełnie realne. A wtedy nie tylko utrzymanie się "wiosennymi" punktami stanie się faktem. Warta mogłaby zacząć poważnie myśleć o tym, by znaleźć się na czwartej pozycji (trzecia jest poza zasięgiem) na koniec sezonu. Tym bardziej, że zespoły, które wyprzedzają Wartę, mają trudniejsze od niej mecze. Awans z 15. pozycji po pierwszej części rozgrywek byłby więc niebywały. A przy okazji - poznaniacy powinni zainteresować się decyzjami Komisji Licencyjnej PZPN, która wydaje klubom zgody na grę w ekstraklasie. Gdyby innym się nie udało, Warta jest gotowa.