Warta Poznań ma się teraz bić

- To, że mam w zespole wielu byłych lechitów, ułatwia mi odprawy przed meczem z Pogonią Szczecin - mówi trener Warty Poznań Bogusław Baniak. I chce sprowadzić jeszcze jednego - Macieja Żurawskiego.
Piotr Reiss, Zbigniew Zakrzewski, Maciej Scherfchen, Krzysztof Gajtkowski, Tomasz Magdziarz, Arkadiusz Miklosik, Artur Marciniak, Łukasz Białożyt... - byłych piłkarzy Lecha Poznań, którzy grają dziś w Warcie, można by wymieniać długo. A latem ma dojść jeszcze Maciej Żurawski. Trener Bogusław Baniak planuje, by go sprowadzić. - Lepiej, aby kończył karierę w Poznaniu, a nie gdzieś w Grecji jak Michał Żewłakow - mówi. - Niedługo będę miał całą talię. Całego Lecha sprzed lat - śmieje się trener Baniak, obecny trener Warty, ale także były trener Lecha. No i również były trener Pogoni Szczecin, z którą Warta zmierzy się w hitowym meczu w niedzielę o godz. 16. Hitowym, gdyż rywal to w Poznaniu zawsze istotny, niespecjalnie lubiany. Wygrana z nim jest ważna dla każdego poznaniaka.

- Szykuje się w ogóle ekscytujący weekend, w którym znów wiążemy się ściśle z Lechem. W sobotę gra on z Legią Warszawa, a w niedzielę na tym samym stadionie my gramy z Pogonią Szczecin. Wiem, że część kibiców Legii zostanie, by wspomóc Pogoń - mówi Bogusław Baniak.

Zdaniem trenera to znakomity układ dla poznańskiego futbolu. - Weekend marzenie - mówi. - Także dla nas. Zagramy z atrakcyjnym rywalem na wspaniałym stadionie przy prawdopodobnie licznej widowni. Czegóż chcieć więcej? - mówi.

Zwycięstwa, bo w końcu znakomicie grająca wiosną Warta przegrała ostatnio z Flotą w Świnoujściu 0:1 po golu w ostatniej minucie. - Muszę teraz odnowić zespół psychicznie, bo wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli pierwszego wiosennego meczu z Niecieczą - uważa trener Baniak. - Trzeba mieć szacunek do siebie, do ostatniej minuty, do tego elektoratu, który zdobyliśmy i którego nie możemy stracić. Dlatego zrobiłem piłkarzom wykład na temat tego, co to jest Bułgarska, mecz u siebie w Poznaniu, szacunek dla kibica. Tu, w Warcie pracuję z jedną z najinteligentniejszych grup piłkarzy, jakich znałem, więc oni wiedzą, jaka jest stawka meczu z Pogonią. Walczymy o widza na stałe, o trwały elektorat widowni.

Tych widzów na meczu z portowcami może być nawet 20 tysięcy. 15 tysięcy biletów Warta rozdała za darmo. Chętni powyżej tej liczby muszą już płacić. I płacą. - Sprzedaliśmy już dwa tysiące biletów, a największego ruchu spodziewamy się jednak w dniu meczu - mówi Katarzyna Rzepecka, która została w Warcie nowym dyrektorem marketingu.

- Wartę opanowują kobiety, a ja lubię pracować wśród pięknych kobiet - mówi Bogusław Baniak. Ta najważniejsza z nich, prezes klubu Izabela Łukomska-Pyżalska po porażce z Flotą Świnoujście wezwała piłkarzy na dywanik. - I poznaliśmy jej nowe oblicze, nie takie miłe jak dotąd - mówi trener Baniak. Dodaje, że i on dołożył piłkarzom kilka słów prawdy. - Oberwał np. Michał Ciarkowski. Za co? Za to, że się całował z Flotą. On grał kiedyś w Świnoujściu, zna tych piłkarzy. No to się wyściskał z nimi przed meczem. Potem oni mu wpakowali bramkę, a po meczu on jeszcze raz z nimi poszedł w uściski. No to się nasłuchał!

Michał Ciarkowski o meczu z Flotą mówi: - Daliśmy plamę. Pozostaje wygrać pewnie z Pogonią. Dołożę wszelkich starań.

- Jeśli zagra. A może ja będę pamiętał w piątek jeszcze to Świnoujście? - reaguje trener Bogusław Baniak. Dodaje, że ma pewien komfort, gdyż kadrę ma bogatą i może łatwo odsuwać graczy, którzy zawiodą. - Mam na ławce wielu wypoczętych i zazdrosnych o grę piłkarzy - twierdzi.

Jako przyczynę porażki w Świnoujściu podaje także zbytnią delikatność Warty. - Nie chcę uczyć zespołu zwykłej, I-ligowej rąbanki typu "pan do pana i długa piłka do przodu", która takiej Flocie co roku daje miejsce blisko czołówki i zadowolenie - mówi. - A jednak nie możemy w tej lidze grać jak sarenki i starać się być FC Barceloną w I lidze. Trzeba się po prostu bić, ale nie wkładając komuś palce, ale przez podwajanie, pressing, walkę o stałe fragmenty, robienie wślizgu jako pierwszy. Tak narzuca się swój styl rywalowi - mówi Bogusław Baniak. - I tak zagramy z Pogonią - dodaje.



O lechu Poznań można poczytać w naszym specjalnym serwisie