Sport.pl

ŁKS raz już przegrał z Wartą

Najlepsza drużyna pierwszej ligi ŁKS chce dziś w Łodzi pokonać Wartę Poznań i pomścić swoją jedyną porażkę w tym sezonie. Łodzianie najbardziej boją się Piotra Reissa.
- Nie ukrywam, że nie możemy się doczekać spotkania z Wartą. Wszystko za sprawą przyjazdu pięknej pani prezes z klubu Poznania - uśmiecha się Filip Kenig, prezes Łódzkiego Klubu Sportowego. - Nasi zawodnicy chcą się rehabilitować za wynik z rundy jesiennej, czyli porażkę 1:4 w Poznaniu - poważnieje po chwili.

W pierwszym meczu obu drużyn jednego z goli zdobył Piotr Reiss, który na strzelanie bramek ŁKS ma swoisty patent. To właśnie w Łodzi, na stadionie przy al. Unii, Reiss strzelił swojego pierwszego gola w ekstraklasie. Było to 30 lipca 1994 roku, a potem poznański napastnik pokonał jeszcze bramkarzy ŁKS osiem razy (sześć razy w barwach Lecha i dwa razy jako gracz Warty). W Łodzi Reissa będą powstrzymywali m.in. dwaj poznaniacy - Mariusz Mowlik i Damian Seweryn.

Największe gwiazdy ŁKS występują w ataku. - Najbardziej z przodu gra doświadczony Marcin Mięciel, którego wspomagają Maciej Bykowski i młody Jakub Kosecki. O klasie tych graczy nie trzeba specjalnie przekonywać - mówi Bogusław Baniak, trener Warty Poznań. W jego zespole na pewno nie zagrają kontuzjowani Tomasz Magdziarz i Michał Ciarkowski.

Początek meczu w Łodzi w piątek o godz. 19.