Sport.pl

Warta jedzie do lidera

- Kontuzja Michała Ciarkowskiego to duża strata, ale w Łodzi może go zastąpić Paweł Iwanicki, który dał nam tyle radości golem z Katowicami - mówi Bogusław Baniak, trener Warty Poznań przed meczem z ŁKS
Piłkarze Warty Poznań mogą się poczuć, jakby znów grali w ekstraklasie. W minioną niedzielę na stadionie przy ul. Bułgarskiej wystąpili przed ok. 20 tys. ludzi, a już w piątek zmierzą się w Łodzi z ŁKS, który jest na najlepszej drodze, by do najwyższej klasy rozgrywkowej wrócić. Łodzianie są liderem pierwszej ligi. W 20 meczach przegrali tylko... z Wartą!

To był najlepszy mecz "Zielonych" w całej rundzie jesiennej. W Poznaniu, faworyzowany ŁKS robił na boisku co chciał, ale tylko do przerwy. W drugiej połowie Warta strzeliła cztery gole i rozgromiła rywali 4:1. - Nie będę szczególnie wracał do pierwszego meczu, ale przypomnę piłkarzom, że już raz potrafili łodzian pokonać. Na pewno pokażę im za to ostatnie minuty meczu z Katowicami i te piękne momenty, które dały nam zwycięstwo - zapowiada szkoleniowiec Bogusław Baniak.

Te "piękne momenty" poznaniaków w spotkaniu z GKS łączą się przede wszystkim z 86. min meczu i golem Pawła Iwanickiego. - To jego wejście na boisko! I ta akcja, jak Leo Messi! - nie przestaje się zachwycać Bogusław Baniak. - Na wtorkowym treningu staw skokowy skręcił Michał Ciarkowski. Może za niego zagrać Łukasz Białożyt, ale z psychologicznego, a nawet z etycznego punktu widzenia byłoby nie w porządku, gdybym nie dał szansy Pawłowi Iwanickiemu - dodaje trener. Problem ze stawem skokowym ma też Piotr Reiss, ale szkoleniowiec liczy, że najlepszy strzelec jego drużyny nie będzie wykluczony ze spotkania w Łodzi.

ŁKS przewodzi w pierwszej lidze, ale wiosną gra mniej skutecznie od Warty. Drużyna Andrzeja Pyrdoła na wyjazdach zremisowała dwa ostatnie mecze (1:1 z Pogonią Szczecin i 2:2 z Piastem Gliwice), a u siebie minimalnie pokonała ostatni w tabeli Dolcan Ząbki. - Oglądałem wszystkie te mecze. ŁKS tracił gole w drugich połowach, zawodnicy sami przyznawali, że brakuje im sił. Jako trener muszę to mieć na uwadze, mój zespół powinien w pierwszej połowie zagrać spokojnie, a w drugiej zaatakować - opowiada Bogusław Baniak. Trener po chwili dodaje jednak: - Nie ma żadnego przypadku w tym, że ŁKS jest pierwszy. Łodzianie na swoim boisku grają odważnie, bo na stratę punktów nie mogą sobie pozwolić. Mają świadomość, że ekstraklasa, a wraz z nią duże pieniądze, są blisko.

Warta, która rundę jesienną ukończyła na trzecim miejscu od końca, jest najlepszym zespołem wiosny. Jej strata do czołówki tabeli jest tak duża, że w tym sezonie celem jest tylko spokojne utrzymanie się w lidze. Trener Baniak podkreśla przy tym, że chce, by zespół był w trójce najlepszych drużyn rundy wiosennej. - By awansować do ekstraklasy, trzeba grać równie dobrze przez dwie rundy, tak jak ŁKS. Nasz dobry początek na wiosnę to jeszcze za mało, by uważać nas za faworyta spotkania w Łodzi. Gdyby mógł zagrać Michał Ciarkowski, może byłbym bardziej butny - mówi trener poznańskich piłkarzy.

W piątkowym meczu (początek o godz. 19) "Zieloni" będą przede wszystkim grali o podtrzymanie zainteresowania kibiców w Poznaniu. Bogusław Baniak. - Walczymy o utrzymanie tej fantastycznej koniunktury na Wartę, o to, by na mecz z KSZO Ostrowiec, tak jak na GKS, przyszły tłumy ludzi.



Tabela pierwszej ligi

1. ŁKS Łódź 20 45 34-19

2. Podbeskidzie Bielsko-Biała 20 43 35-12

3. Piast Gliwice 20 41 35-14

4. Flota Świnoujście 20 36 36-25

5. Ruch Radzionków 19 31 26-19

6. Sandecja Nowy Sącz 20 30 21-19

7. Bogdanka Łęczna 20 29 20-23

8. Górnik Polkowice 20 28 19-20

9. MKS Kluczbork 19 24 23-19

10. Odra Wodzisław 20 24 17-25

11. GKS Katowice 20 24 26-33

12. GKP Gorzów Wlkp. 20 24 21-28

13. Warta Poznań 20 23 23-32

14. Pogoń Szczecin 20 20 24-29

15. Kolejarz Stróże 20 20 12-24

16. Termalica Bruk-Bet Nieciecza 20 19 18-27

17. KSZO Ostrowiec 20 17 14-21

18. Dolcan Ząbki 20 13 13-28

Kolejno: miejsce, klub, liczba meczów, liczba punktów, bilans bramkowy. Do ekstraklasy awansują zespoły z miejsc 1.-2., klasę niżej spadną drużyny z miejsc 15.-18.