Sport.pl

"Siła uderzenia Warty będzie duża"

Nawet sześciu nowych piłkarzy Warty Poznań może znaleźć się w podstawowym składzie na pierwsze mecze rundy wiosennej. - Kultura naszej gry jest niczym w ekstraklasie - przekonuje trener "Zielonych" Bogusław Baniak.
Po trzynastu zimowych sparingach poznański szkoleniowiec uważa, że ma już trzon drużyny, która ma wiosną jak najszybciej zapewnić Warcie pozostanie w lidze. Jeśli w bramce Baniak postawi na Andrzeja Bledzewskiego, wówczas w pierwszej jedenastce nowi gracze poznańskiej drużyny będą stanowili większość. Oprócz Bledzewskiego, będą to: Adrian Bartkowiak, Przemysław Otuszewski, Artur Marciniak, Krzysztof Gajtkowski i Michał Ciarkowski. A blisko wyjściowego składu są jeszcze inni nowi: Łukasz Białożyt i Piotr Kieruzel.

Mimo tak wielkich zmian w drużynie, Warta wygląda na zespół, który już teraz dobrze się rozumie. - Tylko w sparingu z Zorią Ługańsk nie mieliśmy inicjatywy. Ukraińcy to zespół z ekstraklasy, a dwóch ich graczy jest wartych tyle, co nasz budżet - wspomina trener mecze w Turcji i dodaje: - Z rywalami z naszej półki gra Warty była naprawdę fajna.

Największym chyba wygranym obozu w Turcji jest Artur Marciniak, który do niedawna był bocznym obrońcą, a zimą wywalczył sobie miejsce w środku pomocy. Tam konkurencja w Warcie jest teraz największa i to jeszcze zanim do formy wróci po kontuzji Maciej Scherfchen.

Szefem obrony u Baniaka ma być Bartkowiak, ściągnięty z Łęcznej były gracz Warty. Poprzedni okres w Poznaniu miał świetny, przeprowadzka mu nie służyła. - Teraz znów jest dynamiczny, jak kiedyś, gra bardzo pewnie. Są tacy zawodnicy, którzy dobrze się czują w grupie ludzi i szybko się w niej odbudowują - mówi o stoperze trener. U boku Bartkowiaka może grać zarówno Kieruzel jak i szykowany do tej roli Otuszewski. Obu jesienią nie było w Poznaniu.

Największe zmiany zaszły jednak w ofensywie Warty, mimo że miejsce w składzie zachowali zarówno Piotr Reiss, jak i Zbigniew Zakrzewski. Z nowymi skrzydłowymi - Gajtkowskim i Ciarkowskim - to jednak zupełnie inna formacja niż w pierwszej części sezonu. - Siła uderzenia Warty będzie duża, a w grupie ataku jest jeszcze przecież Białożyt - mówi Baniak.

Jednym z nielicznych zmartwień trenera Warty jest to, czy... stworzył zespół odpowiedni na specyficzną pierwszą ligę. - Jestem pod wrażeniem gry z pierwszej piłki, kultury budowania akcji. Mamy swój styl i jesteśmy w stanie powoli miażdżyć przeciwnika - uważa szkoleniowiec. Dodaje jednak: - Nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy, że wybraliśmy piłkarzy z taką klasą. Może trzeba było wziąć "przecinaków"? Pierwsza liga to nie ekstraklasa. Tu liczy się głównie walka: bum, bum i długa piła.

Do sztabu Warty ma zostać włączony Dariusz Wojciechowski, były gracz m.in. poznańskich klubów Olimpii, Lecha i Warty. W klubie z Dolnej Wildy będzie odpowiadał za obserwację gry kolejnych przeciwników Warty.



Tak Warta grała zimą

WARTA - POLONIA ŚRODA WLKP. (5. liga) 1:0 (bramka: Reiss)

WARTA - GKS BEŁCHATÓW (1. liga) 0:0

WARTA - CRACOVIA (1. liga) 0:2

WARTA - SIARKA TARNOBRZEG (4. liga) 7:1 (Zakrzewski, Gajtkowski, Ciarkowski po dwie, Jasiński)

WARTA - SANDECJA NOWY SĄCZ (2. liga) 1:0 (Reiss)

WARTA - WATRA BIAŁKA TATRZAŃSKA (6. liga) 8:2 (Iwanicki trzy, Gajtkowski i Reiss po dwie, Zakrzewski)

WARTA - TUR TUREK (3. liga) 2:0 (Zakrzewski, Gajtkowski)

WARTA - ZAWISZA BYDGOSZCZ (3. liga) 1:0 (Jasiński)

WARTA - DELTA TULCEA (2. liga) 2:0 (Zakrzewski dwie)

WARTA - ZORIA ŁUGAŃSK (1. liga) 1:2 (Reiss)

WARTA - HELIOS CHARKÓW (2. liga) 1:1 (Marciniak)

WARTA - PERTOLUL PLOESTI (2. liga) 0:0

WARTA - NIELBA WĄGROWIEC (3. liga) 2:1 (Reiss, Białożyt)