II liga. Kolejna porażka Warty Poznań. Trzy gole Leandro, trzy rzuty karne, nieudany pościg Zielonych!

Piłkarze Warty Poznań przegrali na wyjeździe z Radomiakiem Radom 2:3. To siódma porażka Zielonych, którzy ugrzęźli w strefie spadkowej drugiej ligi.
Kto był faworytem nikt nie miał wątpliwości. Radomiak Radom tylko raz w tym sezonie dał się pokonać na własnym boisku i zasłużenie wymieniany był w gronie kandydatów do awansu. Warta Poznań była na drugim biegunie tabeli, marząc jedynie o wydostaniu się ze strefy spadkowej. Co ciekawe, Zieloni lepiej radzili sobie na boiskach rywali, niż własnym, gdzie odnieśli dotąd tylko jedno zwycięstwo.

Złudne nadzieje na sprawienie niespodzianki w Radomiu szybko jednak prysły w obozie piłkarzy Warty. Już w 2. minucie w polu karnym przyjezdnych sfaulowany został David Kwiek i sędzia Tomasz Radkiewicz z Łodzi podyktował rzut karny. Pewnie na gola zamienił go Leandro. Zaledwie dziesięć minut później było już 2:0 dla Radomiaka, gdy koncertową akcję gospodarzy wykończył nie kto inny niż Leandro.

Po dwóch tak szybkich ciosach wydawało się, że Warta już się nie podniesie. Tymczasem po jednej z nielicznych kontr poznaniaków piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Marcin Gawron i tym razem arbiter podyktował jedenastkę dla przyjezdnych! Skutecznie wykorzystał ją Łukasz Białożyt, dla którego było to czwarte trafienie w tym sezonie. Po zdobyciu kontaktowej bramki warciarze poszli za ciosem, ale przed utratą wyrównującej bramki gospodarzy ustrzegł Gawron.

W przerwie trener Tomasz Bekas zrobił aż dwie zmiany. Za Alana Ngamayamę i Jana Paczyńskiego wpuścił na boisko Tomasza Dejewskiego i Gracjana Goździka. Warta nie od razu rzuciła się do odrabiania strat, inicjatywę na początku drugiej połowy wciąż mieli gospodarze. I znów los się do nich uśmiechnął, gdy w 58. minucie sędzia dopatrzył się faulu na Mateuszu Stąporskim i podyktował kolejny rzut karny dla Radomiaka! Na gola zamienił go nie kto inny, jak Leandro, dla którego było to siódme trafienie w sezonie.

Gdy wydawało się, że nic w tym spotkaniu już się nie wydarzy, a Radomiak za chwilę jeszcze podwyższy prowadzenie, gola kontaktowego znów strzeliła Warta! Z dystansu Piotra Banasika pokonał 20-letni Gracjan Goździk. Było 3:2. A w 74. minucie powinno być 3:3! Fantastyczną okazję zmarnował jednak Dominik Chromiński, który będąc oko w oko z bramkarzem gospodarzy, przestrzelił. Radomiak natychmiast wycofał się do obrony, a Zieloni dalej atakowali. W końcówce mieli jeszcze dwa rzuty rożne, ale nie potrafili ich wykorzystać. Do zdobycia punktu Warcie znów zabrakło niewiele!

Poznański zespół doznał siódmej porażki w sezonie i wciąż zajmuje miejsce w strefie spadkowej II ligi. O czwarte zwycięstwo w sezonie Warta powalczy za tydzień, kiedy to na własnym boisku podejmie Puszczę Niepołomice.

Radomiak Radom - Warta Poznań 3:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Leandro (3. min. - karny), 2:0 Leandro (13.), 2:1 Białożyt (28.-k.), 3:1 Leandro (59.-k.), 3:2 Goździk (70.)

Warta: T. Laskowski - Kiełb (71. Biegański), Marciniak, Ngamayama Ż (46. Dejewski), Fiedosewicz, A. Laskowski, Białożyt Ż, Chromiński, Ciarkowski, Paczyński (46. Goździk Ż), Spławski Ż