Trener Warty Poznań: Wreszcie dopisujemy sobie trzy punkty. Wciąż uczymy się ligi

- Wreszcie dopisujemy trzy punkty. Nieważny był dziś styl, ważne było zwycięstwo - mówił Tomasz Bekas, trener Warty Poznań, po zwycięstwie 1:0 nad Polonią Warszawa.
Warta Poznań w środę wygrała pierwszy mecz w tym sezonie. Do tej pory na drugoligowych boiskach Zieloni raz zremisowali i trzykrotnie przegrywali. W piątej kolejce przyszło jednak zwycięstwo - Zieloni pokonali u siebie Polonię Warszawa 1:0 po golu Michała Ciarkowskiego. - Wreszcie dopisujemy trzy punkty. Nieważny był dziś styl, ważne było zwycięstwo. W końcówce pierwszej połowy Polonia nas zdominowała, ale po to sprowadziliśmy doświadczonego bramkarza Tomasza Laskowskiego, duże słowa uznania dla niego. Jeszcze we wczoraj napisałem mu na kartce skład i jak ma się zwracać do chłopaków na boisku - powiedział po meczu Tomasz Bekas, trener Warty.

W ostatnich minutach spotkania warciarze mieli świetne sytuacje na zdobycie bramki, ale przez nieskuteczność zagwarantowali sobie dodatkową dawkę nerwów. - Tradycyjnie przy Drodze Dębińskiej mieliśmy emocje. Nie wiem, jakim cudem Dominik Chromiński zmarnował tę sytuację w końcówce. Szkoda, bo można było skończyć to wcześniej, a drżeliśmy o wynik. Szacunek za walkę dla naszych chłopaków, bo podnieśliśmy się po sromotnej porażce 1:4 w Opolu. Wciąż uczymy się tej ligi i pewnie dopiero za jakiś czas wyzbędziemy się trzecioligowych nawyków - przyznawał szkoleniowiec warciarzy.

Zieloni ledwie w sobotę przegrali aż 1:4 z Odrą Opole, ale w ciągu kilku dni potrafili podnieść morale po tej porażce. - Zaraz po powrocie z Opola zrobiliśmy rozbieganie. Lubię używać tego zdania, że prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą, a nie jak zaczynają. Tutaj w tej lidze nie ma co wyrokować, bo do końca sezonu jeszcze 29. kolejek - stwierdził Bekas.