Raków Częstochowa - Warta Poznań 3:1. Zasłużone zwycięstwo graczy z Częstochowy

W drugim meczu rozgrywek drugiej ligi piłkarze Warty Poznań nie dali rady Rakowowi Częstochowa, który uważany jest za jednego z kandydatów do awansu ligę wyżej
Piłkarze Rakowa od początku starali się zdominować rywali i udało im się przenieść grę na połowę Warty. Pod bramką gości kilka razy zrobiło się gorąco, ale częstochowianom najpierw nie zdołali wykończyć akcji Piotra Malinowskiego, a kilka minut później Tomasz Płonka zamiast do bramki z bliskiej odległości trafił w bramkarza. Tomaszowi Margolowi nie udała się próba strzału z dalszej odległości, a gościom żadna z kontr, które częstochowianie pewnie rozbijali. W 26. minucie dwa główkowe pojedynki wygrali w polu karnym Płonka i Damian Warchoł, a ten drugi z bliska trafił w poprzeczkę. W skrócie można powiedzieć, że I połowa należała do Rakowa. Piłkarze Marka Papszuna posiadali inicjatywę, grali agresywnie i gdyby nie brak precyzji zapewne objęliby prowadzenie wcześniej. Dopięli swego w 44. minucie. 20-letni Filip Kowalczyk przedarł się lewą stroną, dośrodkował, a Warchoł popisał się skuteczną główką. Piłka odbiła się co prawda do poprzeczki, ale tym razem wpadła do bramki. Przy odrobinie szczęścia gola zdobyć mogli także goście. W końcówce I połowy dwa bardzo groźne strzały obronił jednak drugi młodzieżowiec w drużynie Rakowa Tomasz Loska. W 49. minucie, Rafał Figiel w niegroźnej sytuacji sfaulował w polu karnym Michała Cywińskiego, a jedenastkę wykorzystał Łukasz Białożyt. Zamiast podwyższenia prowadzenia kibice doczekali się wyrównania i można powiedzieć, że mecz rozpoczynał się od nowa. Potem Raków bił głową w mur Warty, a kolejne minuty uciekały. W 65. i 70. trener Papszun wpuścił na boisko sprowadzonych podczas letniej przerwy Przemysława Oziębałę (debiut) i Adama Czerkasa, którzy zastąpili niewidocznych w II połowie Przemysława Mizgałę i Płonkę. I właśnie Oziębała wykorzystał w 77. minucie pierwszą dobrą sytuację. A wypracował ją przemieszczający się z prawego na lewe skrzydło (i na odwrót), bardzo aktywny Piotr Malinowski. Cztery minuty później było już 3:1. Sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką Łukasza Spławskiego (przy rzucie wolnym wykonywanym przez Rafała Figiela) i celny strzał tego ostatniego dał czerwono-niebieskim trzeciego gola. Pieczętującego w pełni zasłużone zwycięstwo.

Raków Częstochowa - Warta Poznań 3:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Warchoł (44.), 1:1 Białożyt (50., karny), 2:1 Oziębała, (77.) 3:1 Figiel (81., karny)

RAKÓW: Loska - Mesjasz, Petrasek, Cyfert, Kowalczyk (88. Zaradny) - Malinowski, Margol, Figiel, Warchoł (85. Duriska), Mizgała (65. Oziębała) - Płonka (70. Czerkas).

WARTA: Filipowiak - Marciniak, Dejewski, Kieliba, Kiełb, Biegański, Białożyt (83. Brzostowski), Ngamayama, Ciarkowski (83. Chromiński), Cywiński, Spławski

Inne wyniki: Odra Opole - Polonia Warszawa 2:2, Stal Stalowa Wola - Radomiak Radom 1:2, Polonia Bytom - Olimpia Elbląg 0:0, Olimpia Zambrów - Gryf Wejherowo 1:3, Błękitni Stargard - Legionovia Legionowo 1:1, Rozwój Katowice - ROW Rybnik 0:2, Puszcza Niepołomice - Siarka Tarnobrzeg 3:0