Warta Poznań - Garbarnia Kraków. "Zieloni" grają o przyszłość

W dniu swoich 104. urodzin Warta Poznań zagra w środę z Garbarnią Kraków rewanżowy mecz w barażu o awans do II ligi. Do odrobienia ma stratę 2:3 z sobotniego pojedynku w stolicy Małopolski.
Piłkarze "Zielonych" stoją na rozdrożu. Zwycięstwo w odpowiednich rozmiarach da im powrót do II ligi, z której spadli dwa lata temu nie dlatego, że grali w piłkę gorzej od konkurencji, ale przez zawirowania w klubie. Warta nie dostała licencji i po raz pierwszy w swojej historii wylądowała na czwartym poziomie w kraju. Odpadnięcie z Garbarnią wydłuży tę banicję co najmniej o kolejny rok, a wiadomo już, że po reorganizacji ligi awans w przyszłym sezonie może być trudniejszy niż obecnie.

Powrót do II ligi byłby nie tylko spełnieniem celu i realizacją ambicji trenera Tomasza Bekasa i jego zespołu. W przyszłym sezonie zacznie obowiązywać projekt Pro Junior System. PZPN wprowadził go po to, by nagradzać kluby, które dobrze szkolą młodzież, a potem pozwalają jej grać w drużynach seniorskich. Założenia wyglądają, jakby były skrojone m.in. pod Wartę, która dzielnie radzi sobie w Centralnej Lidze Juniorów, gdzie rywalizuje z klubami ekstraklasy, a i w III lidze często i chętnie stawia na swoich młodych graczy.

PZPN przeznaczył na swój program 2,5 mln zł w II lidze - nagrodzi pięć klubów premią od 750 tys. do 250 tys. zł. Nawet ta najniższa kwota byłaby niebagatelna dla budżetu klubu. - Wierzę, że uda nam się awansować, a potem dzięki systemowi Pro Junior otrzymać dodatkowy zastrzyk finansowy - mówi wiceprezes sekcji piłkarskiej Warty Maciej Chłodnicki, który wierzy w zwycięstwo w rywalizacji z Garbarnią: - Moim zdaniem jesteśmy lepszym zespołem. Mam nadzieję, że wykorzystamy atut własnego boiska i będziemy się cieszyli z awansu.

Warta grała w Krakowie wyrównany mecz. Gola na 2:3 straciła w końcówce spotkania. - Nawet gdyby utrzymał się wynik 2:2, to byłbym nieodpowiedzialny, gdybym w rewanżu kazał chłopakom grać na remis. I tak chciałbym strzelić co najmniej jednego gola, nie stracić żadnego i wygrać. Jeśli taki scenariusz się spełni, to awansujemy - mówi Tomasz Bekas, który będzie mógł wystawić najmocniejszy skład.

Początek meczu w środę o godz. 17 na stadionie przy Drodze Dębińskiej. Normalny bilet kosztuje 10 zł, a ulgowy 5 zł.