Sport.pl

Stefan Żywotko prowadził Wartę Poznań, ale wyjechał do Afryki. Został bożyszczem w Algierii

95-letni dzisiaj Stefan Żywotko urodził się we Lwowie, pracował razem z Kazimierzem Górskim, a w latach 1972-75 roku prowadził Wartę Poznań. Później wyjechał do Algierii. Jest najbardziej utytułowanym za granicą polskim szkoleniowcem. Niezwykłą postać przypomina portal Weszlo.com
Stefan Żywotko rozpoczynał karierę w Czarnych Lwów. Po wojnie grał jeszcze w Arkonii Szczecin, którą również prowadził jako szkoleniowiec. W 1972 roku przeniósł się do Warty Poznań i prowadził ją przez trzy lata, zdobył awans do drugiej ligi. Rozstanie z poznańskim klubem nie było miłe. - Mieliśmy już pewny awans do drugiej ligi, graliśmy stosunkowo łatwy mecz u siebie. Przed spotkaniem przyszedł do mnie prezes, a w ręce trzyma karteczkę. "Trenerze, to jest propozycja składu, jaki powinien pan wystawić na to spotkanie. To wnioski, jakie wyciągnęliśmy w dyskusji ze starymi warciarzami" - wtyka mi kartkę do ręki. Powiedziałem mu, że w takim razie nie potrzebuje trenera, ja obejrzę sobie mecz z trybun, a potem jadę domu. Wziąłem walizkę i pojechałem do Szczecina. "Tylko nie zapomnijcie wysyłać mi poborów" - rzuciłem na odchodne, bo miałem umowę podpisaną jeszcze na kilka ładnych miesięcy - opowiada na Weszlo.com.

Do Warty Poznań wrócił w 1977 roku, by ostatecznie wyjechać do Algierii. To tam stał się bożyszczem, gdyż prowadził JS Kabylle przez 14 lat. Siedmiokrotnie triumfował w lidze algierskiej oraz dwukrotnie w Afrykańskiej Lidze Mistrzów.

Cała historia znajduje się tutaj

A tutaj rozmowa ze Stefanem Żywotko

Więcej o: